Malediwy odwiedziłem w styczniu. Służbowo. Przez 3 tygodnie musiałem pływać od wyspy do wyspy, nurkować i fotografować. Straszne, prawda?

Zastanawiałem się, czy z własnej woli przyjechałbym tu… Zanim odwiedziłem ten szalony archipelag zapewne myślałem, że nie. Bo drogo jak na Azję, bo tylko z biurem i tylko do kurortu. Teraz wiem, że chętnie wróciłbym na świetną łódkę Scubaspa i znów popłynął gdzieś, w nieznane. Przestrzeń, turkus i jakaś taka niespieszność sprawiły, że od stycznia traktuję Malediwy jak jedno z tych miejsc, do których chciałoby się uciec by zapomnieć o świecie, obowiązkach i telefonach komórkowych. Na chwilę.

A teraz kilka faktów, o których może nie wiedzieliście, ale baliście się zapytać:

Atol

nazwa atol pochodzi z języka divehi, używanego na Malediwach i oznacza krąg wysp o pochodzeniu koralowym (zbudowane m.in. przez koralowce).  Malediwy buduje aż 26 atoli, złożonych z 1900 wysp – w większości niezamieszkanych. Całkowita powierzchnia wysp to 300 km kwadratowych! Stolica – Male – zajmuje niespełna 6 km kwadratowych, zamieszkanych przez ok. 100 000 osób.

Alkohol

Ciężka sprawa. Malediwy są krajem muzułmańskim. Alkohol kupić można wyłącznie… w kurortach, na łódkach i w knajpie na lotnisku w Male. Wziąwszy pod uwagę, że w upale zimne piwko czyni cuda – nie ma co liczyć na to, że cud się ziści nazbyt często.

Góry

Nie, nie ma gór. Średnia wysokość kraju to 1.5 metra. To najniżej położony kraj na świecie, z “najwyższym wzniesieniem” 2.3 metra n.p.m. (wyspa Wilingili w atolu Addu). Mimo, że na świecie wszyscy trzęsą portkami i boją się globalnego ocieplenia, rysują dramatyczne szkice i plany, prezentujące jak będzie wyglądał świat po podniesieniu się wszechoceanu – Malediwy nie przestają rozbudowywać bazy kurortów. W sumie racja, bo co im innego zostało, skoro turystyka to główna – prócz rybołówstwa – gałąź, przynosząca zyski?

Szuflandia

Malediwy to najmniejszy kraj azjatycki, najmniejszy kraj muzułmański. Najbardziej płaski kraj świata. Mały ale piękny – jeśli ktoś lubi turkus, biały piasek i błękitne niebo. Na dodatek to najkrócej okupowany kraj azjatycki w historii – coś ze 15 lat panoszyli się tu dumni, portugalscy panowie. Kraj był też pod protektoratem Holendrów i Brytyjczyków.

Jeśli wybierasz się na Malediwy fotografować:

  • Koniecznie zaopatrz się w torbę – plecak, który zapewni ochronę przed wodą, piaskiem i solą. Ja testowałem Lowepro DryZone, przeczytaj test.
  • Zabierz obiektyw szerokokątny. Rajskie widoki atoli fotografowałem obiektywem Samyang 14 mm. Jak się sprawdza? Przeczytaj test.
  • Jeśli masz trochę zbędnej kasy – kup pokrowiec/etui wodoszczelne na aparat. Na przykład od Ewa- Marine
  • Używanie filtra polaryzacyjnego jest wręcz koniecznością – tylko wówczas uda ci się wydobyć kolory wody, nieba; zniwelować refleksy.

Zdjęcia, które wykonałem w czasie pobyty na Malediwach możesz też zobaczyć na stronie Scubaspa. Tam właśnie leniłem się przez cały czas 🙂