Na początku tego roku dostałem do testów i oceny obiektyw o ogniskowej 14 mm. Tak się złożyło, że mogłem go sprawdzić i w tropikach i pod kołem podbiegunowym. Ciekawi jesteście jak się spisał?

Jeśli chodzi o sprzęt jestem tradycjonalistą. Co oznacza, że używam sprzętu fotograficznego, który znam (marki, które znam), nie przepadam za eksperymentami. Obce są mi też wojny na marki i ciągłe udowadnianie wyższości sprzętu X nad Y. Morał z tego taki, że trzymam się tego co mam. Mały wyjątek zrobiłem gdy w oko wpadł mi obiektyw Samyang o ogniskowej 14 mm. Koreański producent tak pisze o swoim dziecku:

samyang_920_28_14_mm_Nikon_AE[1]

“Ultraszerokokątny, stałoogniskowy obiektyw Samyang 14mm f/2.8 ED AS IF UMC został zaprojektowany do współpracy z aparatami wyposażonymi w matryce pełnoklatkowe lub APS-C. W konstrukcji optycznej zastosowano 14 elementów w 10 grupach optycznych. Model został wyposażony w dwie soczewki typu ED, o niskim współczynniku dyspersji, dwie asferyczne, w tym jedną hybrydową oraz trzy ze szkła o wysokim współczynniku refrakcji. Wszystkie soczewki zostały pokryte najwyższej jakości powłokami antyrefleksyjnymi UMC. Szkło daje maksymalny kąt widzenia równy 115,7 stopnia, a minimalna odległość ostrzenia wynosi 0,28 metra. Samyang AE 14mm f/2.8 ED AS IF UMC z mocowaniem Nikon F został dodatkowo wyposażony w układ elektroniczny pozwalający kontrolować parametry ekspozycji z poziomu aparatu, a także swobodnie korzystać z zalet automatyki błysku i-TTL. Pełna informacja na temat zakresu dostępnych przysłon, ogniskowej i potwierdzenia ostrości podnosi komfort fotografowania. Precyzyjna konstrukcja i zastosowanie najwyższej jakości materiałów optycznych sprawiają, że obiektyw Samyang 14mm jest wysoce zaawansowanym szkłem, po które równie chętnie sięgają i amatorzy, i profesjonalni fotografowie. Dostępne mocowania: Canon EF, Cztery Trzecie, Nikon F, Pentax, Samsung NX, Sony A”

samyang_920_2-8_14_mm_Nikon_AE[1]

Tyle od producenta. Jak  ten obiektyw wygląda w rzeczywistości? Pierwsze wrażenie: solidny. Bez nadmiernej ilości plastików, niezbyt lekki, wszystkie pierścienie obracają się z miłym dla palców oporem. Osłona (tulipan) dobrze spasowana. Wygląda dobrze i ani przez chwilę nie ma się wrażenia, że coś tu się rozleci (a weź drogi Czytelniku jakiegoś Tamrona do ręki…). Szkiełko miałem okazję zabrać w styczniu tego roku na zimową fotowyprawę na Islandię, a zaraz potem na szalone tygodnie na Malediwach. Pracowałem więc w skrajnych warunkach, fotografując skrajnie różne krajobrazy. Bo warto wiedzieć, że te 14 mm są świetną długością gdy chcemy ująć na zdjęciu mocny pierwszy plan, pokazać przestrzeń. Obiektyw używałem wraz z Nikonem D600 i tu miłe zaskoczenie: wszelkie dane z obiektywu sprawnie przekazywane były do puszki, tak, że swobodnie można było z poziomu aparatu sterować przysłoną. Obiektyw jest manualny (bez autofokusa), co w przypadku krajobrazów nie ma najmniejszego znaczenia. Nie używałem obiektywu z lampą błyskową, ale z tego co wiem dobrze się sprawuje, przekazując wszystkie dane (działa w funkcji TTL).

Jakie są zalety obiektywu Samyang 14 mm f/2.8 ED AS IF UMC?

  • świetna jakość optyczna! Tutaj ogromne zaskoczenie, graniczące z szokiem. Ostry jak brzytwa
  • mała aberracja chromatyczna, bye bye kolorowe aureolki na krawędzi kadru
  • dobra praca pod światło, małe flary się zdarzają ale można je przekuć w atut
  • możliwość zamontowania specjalnego holdera do filtrów Samyang SFH-14 (np. do połówkowych, szarych filtrów Cokin-a)
  • wersje z bagnetami pasującymi do różnych marek aparatów (Canon, Sony, Nikon etc…)
  • CENA! Obiektyw kosztuje ok. 1300 zł (sprawdź cenę i gdzie kupić)

Wady obiektywu:

  • największa – jeśli nie jedyna wada – obiektywu to dość spora dystorsja beczkowa, produkująca charakterystyczne “wąsy” – linia horyzontu nie jest płaska ale właśnie w postaci takiej fali. Da się to wyeliminować: kadrując tak by horyzont biegł przez środek kadru, unikając kadrowania w 1/3. Ta wada w dużej mierze zatruje życie fotografom architektury, ci od krajobrazów poradzą sobie poprzez odpowiednie kadrowanie i korektę na poziomie postprodukcji. W wielu przypadkach konieczny będzie crop na etapie obróbki czyli zmniejszenie wielkości obrazu. Szkoda. Inna opcja – użycie programu PTLens. Lub ściągając profile do Lightrooma, dla Nikond D600 tutaj, zaś dla Canona 5D Mark II tutaj.
  • brak mocowania – gwintu – na filtry (w sumie problem się rozwiązał – vide zalety)
  • nie wszystkie wersje bagnetu przekazują dane do body aparatu (np. wartość przysłony, wówczas trzeba posiłkować się pierścieniem na obiektywie, oczywiście nie stanowi większego problemu)

Podsumowanie: Dla kogo jest to obiektyw? Dla każdego fotografa krajobrazu niekoniecznie miejskiego. Cena jest na tyle porażająco niska, że warto mieć to szkiełko w swoim plecaku fotograficznym. 

Specyfikacja techniczna:

   
Ogniskowa: 14 mm
Przysłona minimalna: 2.8
Kąt widzenia: 115.7°
Minimalna odległość ostrzenia: 0.28 m
Przysłona maksymalna: 22
Liczba listków przysłony: 6
Nastawianie ostrości: ręczne
Konstrukcja optyczna: 14 soczewek, 10 grup, 1 ASP, 1 Hybrydowa, 2 ED, 3HR
Dostępne mocowania: Canon EF, Cztery Trzecie, Nikon F, Pentax, Samsung NX, Sony A, Sony E
Wymiary (dla Canon EF): 96.1 x 87 mm
Waga (dla Canon EF): 552g

Zdjęcie, które wykonałem obiektywem:

TEST: Samyang 14mm f/2.8 ED AS IF UMC
Moja rekomendacja: trzeba mieć!
Jakość wykonania9
Jakość optyczna8.5
Jakość mechaniczna9
Cena10
9.1Punktacja
Ocena czytelników: (3 Votes)
7.9
  • Ryszard

    Ewidentna wada tego obiektywu dla fotografów krajobrazów – o której tu nie ma ani słowa – to brak możliwości przykręcenia filtrów (a krajobrazy naprawdę nierzadko robi się z filtrami polaryzacyjnymi lub szarymi)!

    • Ewidentnie, Ryszard, nie masz racji 🙂 A wynika to z faktu, że… nie przeczytałeś tekstu. Polecam lekturę, a później komentarz.

      • Ryszard

        Tekst jak najbardziej przeczytałem (i to nie tylko ten) gdyż zastanawiałem się nad zakupem tego obiektywu.

        • Jeśli więc przeczytałeś to widzisz, że w tekście stoi:

          możliwość zamontowania specjalnego holdera do filtrów Samyang SFH-14 (np. do połówkowych, szarych filtrów Cokin-a)
          Co rozwiązuje pytanie o możliwość używania wszelkich filtrów dostępnych w postaci płytek nasuwanych przed obiektyw.

    • ..i jeszcze, już zupełnie na marginesie: filtrów polaryzacyjnych nie używa się w zasadzie w ogóle dla tak szerokich ogniskowych. A to dlatego, że efekt działania filtra zmienia się wraz ze zmianą konta padania promieni słonecznych. Co skutkuje – w przypadku w/w ogniskowej – np. nierównomiernym błękitem na niebie. Owszem, można je użyć przy pochmurnym niebie, ale tu też ostrożnie.

      • Ryszard

        Filtrów polaryzacyjnych nie stosuje się tylko do przyciemniania nieba ale również do likwidowania odbić np. na wodzi (żeby tafla nie była jednolicie białą plamą) – a wówczas absolutna jednorodność nie jest wymagana Oczywiście o filtrach szarych brak już uwagi negującej… bo się je jednak używa. Podobnie z filtrami połówkowymi i np. IR (oraz jeszcze paroma innymi). No ale jak tu przyznać że taki super produkt jednak nie jest taki super?!
        Więcej dystansu i pokory… bo nie wszyscy muszą robić zdjęcia akurat takie jak autor tekstu! A obiektywizm jest naprawdę cnotą (i nie należy go zamieniać na inne profity)!

  • Używam tę 14 w reportażu i też bardzo dobrze się sprawdza. Jak na tak szeroki obiektyw są relatywnie nieduże problemy ze zniekształceniami i obiektyw pozwala na w miarę swobodną pracę. Brak Af przy dużej głębi ostrości i odrobinie wprawy niewiele przeszkadza. Za to zdjęcia wychodzą naprawdę “szerokokątne”, i mnie się bardziej podobają niż z nikkora 14-24 f2,8

  • Monia

    Witam, mam ten obiektyw i podpinam go pod canona d6. Zakupiłam go niecały miesiąc temu i nie wiem czy ja mam taki z tym problem czy po prostu tak ciężko ustawić ostrość. Z nieostrego w ostre przechodzi tak płynnie, że praktycznie tego nie widać i ciężko wyczuć kiedy naprawdę jest ostre. Nie mam Pan takiego wrażenia?

    • Ostrość najłatwiej ustawić obserwując “Kropkę” przez viewer. W Canonie jest chyba biała, po prawej?

      To jest obiektyw do krajobrazu, czyli raczej przysłony 8,11,16 niż 2.8, wówczas problem ustawienia ostrości nie istnieje bo i tak wykorzystujemy hiperfoklaną.

  • Juz od jakiegos czasu szukalam szerokokatnego obiektywu, ktorego cena nie powali z nog, ale ktory rowniez zaoferuje dobra jakosc zdjec. Rownie waznym jest dla mnie przeslona F2.8, dzieki ktorej bede mogla fotografowac gwiazdy w Nowej Zelandii. O Samyang/Rokinon troche sie juz naczytalam, ale wciaz nie bylam do konca zdecydowana. Twoja opinia mnie jednak przekonala. Nie pozostaje nic tylko zamowic!

  • Dobry test, też myślę o zakupie takiego do mojego Nikona D610, i chyba to w końcu zrobię 🙂 Nie mogę się jednak zgodzić z opinią na temat Tamronów. Może ta tania seria do cropów ale właśnie w mojej 610-tce używam doskonałego Tamrona 2,8/24-70 SP DI VC USD. Świetna alternatywa do drogiego Nikkora.

    • Radku, ja wybrałem Sigmę 24-70 f/2.8 jako alternatywę do drogiego Nikkora. Porównywałem z Tamronem – Sigma wypadała lepiej jeśli chodzi o ostrość i aberrację chromatyczną – szczególnie ostrość na krawędziach kadru była porażająco lepsza od Tamrona.