Home » "Fotografowanie w podróży" - poradnik

Jak fotografować bez statywu?

Nie wszędzie można zabierać ze sobą statyw. Nie zawsze da się przewidzieć sytuacje w których jednak mógłby się przydać. Co zrobić gdy aparat pokazuje czasy, które dają pewność wykonania poruszonych zdjęć, a pod ręką nie masz statywu ani monopodu?

Jest przynajmniej kilka sposobów by złagodzić efekt długich czasów. A sprawdza się tu metoda z powodzeniem wykorzystywana przez… strzelców. Czyli stoicki spokój.

Wstrzymaj oddech.

Fotografowanie na wstrzymanym oddechu to jeden ze sposobów. Zakładając, że nie jesteś zziajany stań tak, by oprzeć się na wysuniętej do tyłu nodze. Trzymając oburącz aparat dociśnij łokcie do klatki piersiowej, lewą dłoń podłóż pod obiektyw, wstrzymaj oddech, przyłóż aparat do oka, skup się i wciśnij spust migawki. Wystarczy by wykonać zdjęcia o czasach naświetlania niewiele dłuższych od wartości jaka powstaje przez podzielenie liczby 1 przez długość ogniskowej obiektywu. Przy dłuższych czasach warto oprzeć się dodatkowo o coś – ścianę, stabilne ogrodzenie czy drzewo. Tą metodą udaje mi się fotografować nawet z czasami 1/5 – 1/3 s w standardowym zakresie ogniskowych 24-85 mm.

Dobrym sposobem jest też owinięcie nadgarstka paskiem, na którym nosisz aparat. W ten sposób dodatkowo stabilizujesz całość układu: ty – aparat. Reszta działań zgodnie z opisem wyżej.

Gdy jest ciemno

Przy całkiem słabych warunkach oświetleniowych warto rozglądnąć się dookoła i wykorzystać naturalne elementy, które często mogą zastąpić statyw – betonowe ogrodzenia, słupki, głazy, ławki etc. Wszystko to co daje ci szansę stabilnie położyć aparat i ustawić właściwy kadr. Fotografując w ten sposób – i w ogóle fotografując ze statywu – warto skorzystać bądź to z wężyka spustowego bądź z samowyzwalacza. Nawet delikatne naciśnięcie spustu migawki może poruszyć aparatem tak, że zdjęcia nie wyjdą ostre.

// Cóż, czas zabójczy dla zdjęcia z ręki. Ale sposób "na strzelca" i dopalenie pierwszego planu flashem dało znośny, akceptowalny efekt.

// Cóż, czas zabójczy dla zdjęcia z ręki. Ale sposób "na strzelca" i dopalenie pierwszego planu flashem dało znośny, akceptowalny efekt.

Aparat i obiektyw   D200 (NIKON) & no lens info     Czas:   1/1 s
Data:   2008:08:14 20:15:19     Przeslona:   f/4.5
Ekspozycja:   Auto exposure     ISO:   400
Balans bieli:   Auto white balance     Ogniskowa:   18
Copyright:   Piotr Trybalski     Lampa:   Strobe return light detected.

Nie popełniaj tego błędu!

Najgorszym z możliwych sposobów rekompensowania złych warunków oświetleniowych jest zwiększanie otworu przesłony. W skrajnych warunkach może ci przyjść do głowy pomysł by np. wnętrze kościoła, jaskini zarejestrować na małej głębi ostrości. Pamiętaj, że w ten sposób tracisz ostrość i jakość. Lepiej wysilić się i poszukać jakąś namiastkę statywu (w serwisie http://Optyczne.pl możesz znaleźć swój obiektyw i sprawdzić jaka kombinacja ogniskowej i przesłony daje najlepsze odwzorowanie obrazu, mierzone w lpmm czyli ilości linii na milimetr. Polecam też serwis: http://www.photodo.com/).

I na koniec mały trick

Przy długich czasach naświetlania, nawet stosując opisane powyżej techniki fotografowania bez statywu można uzyskać poruszone zdjęcia. Dlatego proponuje ustawić aparat na zdjęcia seryjne (im więcej klatek na sec. tym lepiej) i zamiast robić jedno zdjęcia – zrobić całą ich serię. Czasem sam ruch lustra lustrzanki powoduje poruszenie obrazu. Dla niektórych lustrzanek (np. Pentax K-7) w serii zdjęć lustro po pierwszej klatce jest już u góry, porusza się wyłącznie migawka. Jeżeli fotografujesz lustrzanką bez tej opcji możesz sprawdzić czy nie jest wyposażona w tzw. wstępne podniesienie lustra. Lustro “idzie do góry” przed otwarciem migawki (np. 2 sekundy) i dopiero po tym czasie migawka otwiera się, matryca jest naświetlona. Po tej operacji lustro wraca na swoje miejsce. Funkcja ta znacznie zwiększa szansę na wykonanie nieporuszonych zdjęć.

Niezależnie od wybranej metody, nie kasuj zdjęć w czasie pracy, po powrocie do domu i przeglądnięciu zdjęć na monitorze wybierz to, które jest najbardziej ostre.

Stosując  trick z seryjnymi zdjęciami pamiętaj o kontroli lampy błyskowej (jeśli jej używasz, np. do doświetlenia elementów planu). Zazwyczaj czas ładowania lampy do kolejnego błysku jest dłuższy niż czas pomiędzy poszczególnymi otwarciami migawki. W efekcie kolejne zdjęcia mogą zostać wykonane bez światła lampy.

A co z obiektywami ze stabilizacją obrazu?

Są takie, to fakt. I to nie tylko obiektywy. Część producentów (np. Sony) stosuje stabilizacje matrycy światłoczułej body aparatu. Na czym polega działanie tego systemu? Ano na tym, że specjalny układ analizuje mini ruchy body aparatu, spowodowane np. drżeniem ręki, informuje o tym inny układ, który odpowiednio modyfikuje położenie matrycy (przesuwa ją w przód/tył, na boki) tak, aby obraz wpadający przez obiektyw “składał się” w zawsze w tym samym miejscu – na nieruchomiej względem ruchomego body matrycy. W ten sposób obraz pozostaje ostry. To najskuteczniejszy system stabilizacji obrazu.

Nikon AF-S NIKKOR 16-35mm f/4G ED VR - redukcja drgań pozwala na fotografowanie przy świetle o wartości niższej nawet o 4EV. Czyli cztery wartości przesłony.

// Nikon AF-S NIKKOR 16-35mm f/4G ED VR - redukcja drgań pozwala na fotografowanie przy świetle o wartości niższej nawet o 4EV. Czyli cztery wartości przesłony.

Inny system – stabilizacji optycznej  – używany jest m.in. przez Nikona (obiektywy oznaczone VR) i Canona (obiektywy IS) poprzez odpowiednie modyfikacje położenia soczewek obiektywu “podaje” do body aparatu, wprost na matrycę już “złożony”, bez zniekształceń obraz. System ten daje gorszą jakość obrazu niż system stabilizacji matrycy (gwoli ścisłości: stabilizacja matrycy lepiej się sprawdza dla szerszych ogniskowych zaś stabilizacja w obiektywie – dla długich ogniskowych. Dla podróżującego fotografa, zwłaszcza takiego, który fotografuje przyrodę – ptaki etc – używanie wsparcia w postaci statywu dla długich i ciężkich teleobiektywów jest wręcz obowiązkowa, dlatego rozważam tu pracę z obiektywami szerokokątnymi i normalnymi) . Zaletą stabilizacji matrycy jest jeszcze jeden, zasadniczy fakt. Kupując stabilizowane body mamy od razu cały system obiektywów ze stabilizacją. Kupując jeden obiektyw ze stabilizacją mamy tylko jeden, stabilizowany element systemu. Obiektywy ze stabilizacją są zazwyczaj droższe od tych bez niej.

Pozostają jeszcze systemy elektroniczne, które używają oprogramowania i specjalnych algorytmów do poprawy ruszonych zdjęć – już po zapisaniu zdjęcia w pamięci aparatu albo podbijają czułość aparatu w czasie gdy ten drży za bardzo.  Niestety efekty takich działań są poza wszelką klasyfikacją jakości. Zapomnijmy o nich.

Czy w takim razie stabilizacja obrazu pomoże nam rozwiązać problem drżących rąk? W pewnym zakresie tak. Nie liczyłbym tu raczej na efekt zamrożonego zdjęcia poruszającego się szybko obiektu. Ot, dobry system do wykorzystania przy czasach nieco tylko odbiegających od tych książkowych zaleceń 1 dzielone przez długość obiektywu.

Uwaga w samochodzie!

Przestrzegam i dziele się własnym, złym doświadczeniem związanym z używaniem systemów stabilizacji obrazu w czasie jazdy samochodem (safari, wyjazd z serii “tygodniami przed siebie”). Canonowski  obiektyw z systemem IS padł jak mucha po 2 tygodniach fotografowania z drgającego samochodu. Cóż, nie był zapewne projektowany do wykorzystania w warunkach permanentnych drgań (a Australijski outback takie właśnie oferuje). Niemniej jednak warto o tym pamiętać i wyłączać system. Przynajmniej od czasu do czasu.

Poleć ten artykuł innym:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Gwar
  • LinkedIn
  • MySpace
  • Wykop
  • TwitThis
słabetakie sobiedobrebardzo dobresuper! (2 głosów, średnio: 2.50 z 5)
Loading ... Loading ...

Warto też przeczytać:

  1. Co wybrać: statyw czy monopod? Wybór statywu to w gruncie rzeczy prosta sprawa. Tutaj obowiązuje...
  2. Nikon D3s dla do fotografii przyrody i krajobrazu? Nikon wypuścił nową profesjonalną lustrzankę. Model D3s może rejestrować zdjęcia...
  3. Wodoodporny Canon EF 70-200 mm f/2.8L IS II USM Cichy (dla fotografujących przyrodę), jasny (dla fotografujących przyrodę), ze...
  4. Jak fotografować w niskich temperaturach? Mróz, śnieg, para wodna i łamliwe plastiki czyli zmory fotografowania...
  5. Statyw, monopod i kij trekkingowy w jednym czyli TrekPod GO! Pro Statyw, monopod i kij trekkingowy w jednym. Nie możliwe? A...



5 komentarzy »

  1. Ten artykul jest zenujacy.

    Najgorszym bledem jest uzywanie wiekszego otworu przyslony?! Powoduje gorsza jakosc zdjecia??? Glebia ostrosci bedzie oczywiscie mniejsza, ale to tylko jest wyzwanie dla kreatywnosci.

    W trybie seryjnym lustrzanki nie zostawiaja lustra podniesionego. Uzywanie trybu seryjnego jest totalna bzdura. A wypisywanie, ze im wiecej klatek na sekunde tym lepiej to juz tylko dowod na dyletanctwo. Robisz zdjecia wieczorem, czas naswietalnia masz np. 1/2 sek. Do czego Ci potrzebne jest np. 8 klatek na sekunde???

    A propo’s tematu artykulu; sa dwie metody ktore naprawde dzialaja:
    1. Sznurek i sruba (dajaca sie wkrecic w mocowanie statywowe) – sznurek mocujemy do sruby, drugi koniec przydeptujemy butem, napinamy i mamy w ten sposob calkiem sprawna namiastke statywu. Polecam.
    2. Wysuwamy lewe ramie do przodu, kladziemy tam aparat, patrzymy w wizjer lewym okiem, prawa noga do tylu, wstrzymac oddech i juz – da sie w ten sposob “zaoszczedzic” nawet 3-4 EV. Oczywiscie sposob tylko dla lustrzanek i to najlepiej pro, albo z gripem.

    Mam powazne watpliwosci czy artykuly na tym blogu wynikaja z Twoich doswiadczen…

  2. Witaj, Wątpiący,
    Pozwolę sobie podjąć dyskusję z tym co piszesz, ale po kolei:

    1. Wielkość względna przesłony wpływa w sposób ZASADNICZY na jakość zdjęcia (fizyczną jakość obrazu – nie piszę o jakości merytorycznej). Nie bez powodu każdy obiektyw ma takie ustawienie (i ogniskowej i przesłony), przy których daje najlepsze odwzorowanie czyli ilość linii na milimetr (lpmm). Nie wierzysz – zachęcam do lektury: http://www.optyczne.pl/121.4-Test_obiektywu-Nikon_Nikkor_AF-S_DX_16-85_mm_f_3.5-5.6G_ED_VR_Rozdzielczo%C5%9B%C4%87_obrazu.html ORAZ http://www.optyczne.pl/121.8-Test_obiektywu-Nikon_Nikkor_AF-S_DX_16-85_mm_f_3.5-5.6G_ED_VR_Winietowanie.html to pierwszy z brzegu przykład)

    2. Tak, w trybie seryjnym NIE WSZYSTKIE lustrzanki pozostawiają lustro podniesione – bo Pentax K-7 zostawia (jeśli fotograf będzie miał takie życzenie). Innym rozwiązaniem jest wstępne podniesienie lustra i wykonanie zdjęcia bez jego ruchu. Zwiększa szansę na nieporuszoną fotografię (dopisuję to w tekście)

    3.Im więcej klatek tym lepiej, powie Ci o tym każdy fotografujący, który ma praktykę. Dlaczego ano dlatego, że przy pierwszej klatce naciskasz spust migawki i poruszasz zestawem, dochodzi także do niewielkich skurczy mięśni związanych z napięciem, które towarzyszy skupieniu przy robieniu zdjęcia w trudnych warunkach. Kolejna klatka już nie jest obciążona prawdopodobieństwem ruszenia zdjęcia przy naciśnięciu migawki. Spada też napięcie i drżenie mięśni twarzy. Ot, fizyka. Polecam Ci wypróbować.

    4. Twoje metody – super, chętnie sprawdzę – nie zakładając z góry, że są nieskuteczne – i napiszę.

    Niemniej jednak dziękuję za wpis, chociaż szkoda, że anonimowy.

  3. Świetny artykuł. Odwołując się do komentarza “Wątpiącego”, owszem sposób ze sznurkiem jest dobry (sam korzystam) ale nie zawsze sznurek i śrubę się ze sobą ma, szczególnie jak korzysta się z kilku aparatów, kilku toreb albo po prostu wychodzi się szybko z domu/hotelu biorąc minimum sprzętu. No a spadek jakości obrazu na bardziej otwartej przesłonie zawsze występuje, choć nie we wszystkich obiektywach jest zauważalny dla niewprawnego oka. No a co do tego lustra, to rzeczywiście mało aparatów oferuje taką opcję, co nie znaczy, że nie warto jest tej informacji zamieszczać w artykule. Kupiłem jakiś czas temu książkę odnośnie fotografii i zobaczyłem tam całą masę informacji nieadekwatnych do możliwości mojego ówczesnego sprzętu… Ale zmieniłem sprzęt i nagle okazało się, że w tamtej książce wszystkie informacje stały się niezwykle przydatne. Panie Wątpiący troszkę więcej otwartości by się przydało.

  4. Do autora: może się czepiam, ale w aparatach mamy do czynienia z przysłonami, a nie przesłonami. Komentującym można to wybaczyć, ale autor powinien zwracać na to uwagę.

  5. Panie Marku – obie formy są poprawne :)

Twoim zdaniem - zostaw opinię!

Zostaw komentarz lub zapisztrackbacka ze swojej strony WWW. Możesz także śledzić komentarze via RSS.

Pisz, proszę, na temat :-). Dziękuję.

This site is using OpenAvatar based on