Wróciłem z Islandii. To był chyba szósty wyjazd, kolejne warsztaty fotograficzne. Tym razem było nieco bardziej wilgotno i bardziej wietrznie. Piszę bardziej bo lato na Islandii przypomina raczej październik w Polsce, a nie lato. Ustalmy więc, że określenie „lato” będzie umowne.

Od 2012 roku, gdy przyjechałem tu pierwszy raz (Jak wówczas było? Można zobaczyć na tym, krótkim clipie) Islandia zmieniła się dość potężnie. Powiem tyle – to jeden z najbardziej zatłoczonych krajów, które regularnie odwiedzam. Cóż, przyjdzie czas by temat rozwinąć, tymczasem zapraszam Was przede wszystkim na emisję facebookowego „live” czyli relacji na żywo, którą miałem okazję transmitować po powrocie. Emisję, bo kto nie miał szans zobaczyć na żywo – może teraz oglądać nagranie. Opowiadam tam o tym jak podróżować po Islandii, z czym się liczyć, ile to kosztuje i jak, gdzie, z kim to zrobić. Ot, ściągawka dla wszystkich, którym marzy się samodzielny wypad.

Na Islandię wracam już w styczniu, planuję drugą edycję zimowych warsztatów fotograficznych i polowanie na zorzę, z którą mam małe porachunki. Potem – na przełomie czerwca i lipca. Chcesz jechać? Zapisz się do newslettera

A tymczasem – nagrania, zaś pod nim zestaw linków, o których wspominam w filmie. Gdybyście mieli dodatkowe pytania – zapraszam do komentarzy pod tym wpisem.

I jeszcze: planuje nowy live z praktycznymi radami, jak podróżować tanio po Islandii. Co, gdzie i za ile jeść. 

Jak dolecieć na Islandię

Lata WOW Air, Icelander, Air Berlin, Wizz Air… W sumie nie ważne kto lata, ważne by móc porównać ceny biletów. Robię to tutaj.  Nie zapomnij sprawdzić cen bagażu i pamiętaj, że z lotniska w Keflaviku (tam lądujesz, nie w Reykjaviku), jedziesz autobusem Gray Line lub FlyBus ok. 45-50 min do centrum lub hostelu, i kosztuje to 2900 – 3000 ISK (czyli ok. 25 Euro, trochę taniej gdy kupisz bilet od razu w dwie strony).  Ja kupuję Greya, na lotnisku „w okienku”, na pokładzie autobusu jest internet.

Możesz też wybrać Strætózwykły autobus, numer 55 (1760 ISK czyli ok. 15 euro, czas podróży ok. 2 x dłuższy, można zapłacić kartą kredytową) który zawiezie Cię do BSI czyli główny dworzec autobusowy. Dalej pieszo lub autobusami miejskimi.

Cóż, bilet, bagaż, dojazd i cena już nie jest tak kolorowa jak w reklamie linii lotniczych… Niestety, wiele osób łapie sią na to. I jeszcze na promocje lotów… w listopadzie. Cóż, listopadowa Islandia jest piękna. Ale spróbuj w listopadzie znaleźć czynny kemping, spać pod namiotem i fotografować w śnieżnej zamieci. Taki listopad to nic nowego…

Gdy ceny biletów lotniczych przerażają mnie, wówczas szukam… z nieocenioną pomocą mojego przyjaciela, Bartka Piziaka. Jeśli macie ochotę skorzystać z wiedzy i doświadczenia speca od taniego latania – voila, piszcie: Łowcy Lotów.

Jaką walutę zabrać na Islandię

Na pewno nie korony islandzkie, chyba, że ktoś ma z poprzedniego wyjazdu. Bo jeśli uda się je kupić w Polsce to kurs wymiany będzie złodziejski. Najlepiej albo nie zabierać gotówki i używać kart kredytowych (muszą być z PIN-em, wszędzie trzeba autoryzować transakcje), albo zabrać euro (którym można płacić np. za noclegi zarezerwowane na Booking.com). Płacić kartą można w zasadzie wszędzie. Gotówkę można wymienić na lotnisku w banku lub w Reykjaviku, w samym centrum. Kursy wymiany można podglądnąć tutaj. Lepiej wymienić w banku w mieście – kurs jest lepszy.

Warto znać opłaty za wyjmowanie gotówki z bankomatów lub płatność kartą i przewalutowanie. Świetną ściągawkę daję tutaj.  

Jak się poruszać po Islandii

Ceny wynajmu samochodów możesz porównać tutaj. Najczęściej korzystam z wypożyczalni samochodów Blue Car Rental oraz Go Iceland. Zawsze kupuje pełne ubezpieczenie – wraz z SCDW – na Islandii jeździ się coraz bardziej niebezpiecznie (niedzielni kierowcy, system look&drive czyli kierowcy, którzy w czasie jazdy patrzą w bok zamiast przed siebie no i prawdziwa plaga –  wyprzedzanie na ciągłych liniach).

Do tego ubezpieczenie GP (Gravel Protection), nie kupuję SAAP (Sand And Ash Protection), no chyba, że straszą prognozami burz pyłowych. Na wszystkie moje wyjazdy jeszcze się nie zdarzyło. Pamiętaj o tym by zawsze parkować auto pod wiatr. Na Islandii tak wieje, że drzwi odlatują, wyrywane z samochodów, przewracane są campery i busy. I wcale nie żartuje. Pierwsza godzina jazdy przy bocznym wietrze 20 m/s, wąską drogą bez pobocza, za to z lawą dookoła i mijanka z drugim samochodem nauczy Cię pokory na drodze. Obiecuję J Uczą też mandaty, nie polecam, kwoty są z kosmosu.

Z wypożyczalni nie biorę GPS-a (płatne) bo w komórce mam Maps.me z mapą Islandii. Za darmo, offline. Auto bierze się w pełni zatankowane i takie też oddaje. Co to znaczy w pełni? Cóż, wypożyczalnie nigdy nie tankują samochodu do pełna. Zawsze jest to ok. 5 litrów mniej. Dlatego auto tankuję w Keflaviku, po drodze. Trzeba wybrać się do „budki” wskazać numer dystrybutora i powiedzieć, że chce się tankować „do pełna”. Wówczas gość uwolni dystrybutor, płaci się po tankowaniu. Obecnie nie ma z tym żadnego problemu, karty prepaidowe warto jednak zabrać na objazd dookoła Islandii. Piszę o tym z tego powodu, że… nie jest to zasadą, jak w Polsce.

Na Islandii pojawiły się także wypożyczalnie w systemie podobnym do Airbnb czyli prywatne samochody. Jest znacznie taniej, szczegółów szukaj tutaj – Carrenters.is i Cario.com.

Jeśli jest Was 4 osoby to może się okazać, że najlepszą opcją jest wziąć auto już z lotniska i tam je później oddać, zamiast płacić 4 x 25 Euro za dojazd do Reykjaviku i podobną kwotę na powrót. Biorąc w Reykjaviku  trzeba albo samodzielnie dojechać do wypożyczalni (często na obrzeżach miasta, ale nie dalej niż 45-1h piechotą) lub za 3000 ISK (ok. 25 euro) „dać się dowieźć” – kierowca wpadnie po Ciebie do hostelu (deklaruje się to przy rezerwacji).

Nie uda Ci się nie zobaczyć na Islandii słynnych, kolorowych „szczęśliwych kamperów”. Happy Campers ma renomę i dobre ceny. Dwuosobowe zaczynają się od 150 euro, czteroosobowe od 250 euro  –  w sezonie oczywiście, z ubezpieczeniem CDW. To świetna cena. Ale musisz wiedzieć jedno – z kamperami z Twoich wyobrażeń mają niewiele wspólnego. To raczej busik z funkcją spania. Albo dostawczak. Mają jednak wszystko, czego potrzeba. Dobra rada – sprawdź czy mają ogrzewanie postojowe (webasto). W nocy, w lecie, w kamperze jest zimniej niż w namiocie. Zerknij też na ofertę tej firmy.

Jeśli chcesz powalczyć z systemem – tutaj link do Bus-Passa, pozwalającego zwiedzać Islandię „z autobusu”. Na powyższej stronie jest piękna mapa i trasy, oraz koszt każdej z nich i rozkład jazdy. Bilet na całą Islandię kosztuje 65 000 ISK, czyli ok. 550 euro. Można kupić bilety na konkretne trasy – np. podwózkę w interior. Tyle, że przy dwóch osobach jest to… nieopłacalne. Generalnie autobusy są dla tych, którzy posiadają sporo czasu, cierpliwości i nieszczególnie zależy im na gruntownym fotografowaniu Islandii. O autostopie mówiłem w filmie J

Gdzie spać na Islandii

Jeśli komuś marzy się spanie pod dachem… tutaj rozdaję ok. 75 zł na pierwszy nocleg po rejestracji w Airbnb.com – kliknij. Rezerwuję także tutaj (z możliwością bezpłatnej rezygnacji z rezerwacji) i tutaj (zdarzają się prawdziwe okazje). Hostele na Islandii znajdziesz tutaj (możliwość rezygnacji, przepada prowizja). Planując nocleg w Reykjaviku warto spojrzeć na mapę. Bilet autobusowy kosztuje 440 ISD (ok. 4 euro) i może się okazać, że lepiej dopłacić i mieszkać bliżej, a miasto fotografować na piechotę.

A gdybyś zamarzył o kempingu – bardzo proszę pełna lista, warto poszukać, są też takie bezpłatne – tutaj. Podsyłam też link do oficjalnego katalogu kempingów – tutaj – w wersji PDF. Papierowy można dostać w każdym punkcie informacji turystycznej i w hostelach. Aby zbić cenę kempingu warto zaopatrzyć się w specjalną camping cart.

Namioty wypożyczam – gdy taka potrzeba u  Gangleri Outfitters. Warto skalkulować – czy opłaca się płacić za ekstra bagaż czy lepiej, zwłaszcza, gdy wypad w interior krótki, wypożyczyć. Zwłaszcza, że do namiotu potrzeba jeszcze płachtę, bo podłoga na bank będzie podziurawiona islandzką „ziemią”.

Wykąpać się w ciepłych źródłach możesz korzystając z namiarów na tej stronie.

Pogoda, drogi i inne praktyczne informacje i Islandii

Na koniec, ale chyba najważniejsze:

SafeTravel – serwis informujący o wszelkich zagrożeniach w podróżowaniu po Islandii. Zaglądaj tu codziennie.

Pogoda – lubi się zmieniać, na południu jest jak w kalejdoskopie. Na tej stronie znajdziesz wszystko, co powinieneś wiedzieć, i sprawdzać w czasie pobytu na wyspie.  

Warunki na drogach, kamery na drogach  – lektura obowiązkowa, o, tutaj. A najlepiej zainstaluj w komórce tę aplikację.

Warunki na wybrzeżu wraz z wielkością fal, prędkością wiatru – skarbnica wiedzy dla fotografa, tutaj

Lokalizacja stacji benzynowych N1 – wraz z wyszukiwarką stacyjnych restauracji i serwisów samochodowych – tutaj.

Lokalizacja Bonusów – tanich sklepów spożywczych – tutaj.

Przydatne aplikacje na smartfony

Sorry, podaję propozycje wyłącznie na Androida (nie lubię ajfonów).

Wschody i zachody słońca ze wskazaniem miejsc na horyzoncie gdzie wzjdzie/zajdzie słońce, moja ulubiona aplikacja, daje możliwość personalizacji miejsc – LunaSolCal Mobile. Złota godzina, niebieska godzina – wszystko sprawdzisz sobie tutaj. I na koniec zabawy ze słońcem – SunLocator, pozwala na wizualizację (np. na zdjęciu) gdzie o danej godzinie pojawi się słońce. Świetne. Podobnie Sun Surveyor.

Oficjalne linki

Rządowe, z nich wyjdziesz dalej, i dalej, i dalej… do poszczególnych atrakcji, miejsc. Długie wieczory klikania, ale są ultra pomocne.

www.visiticeland.com
www.visitreykjavik.is
www.westiceland.is
www.westfjords.is
www.northiceland.is
www.east.is

O Islandii na moim blogu

Islandia – bardzo dziwny kraj
Islandia z kolorów obnażona 
W poszukiwaniu zimy na Islandii
Ogarnianie Islandii