Pionier polskiej fotografii  “adventure”, jeden z nielicznych fotografujących, który potrafi tak samo pisać jak fotografować. Tak samo dobrze!

Adventure_Pictures_Marcin_Jamkowski-1290Tym razem na foto – podróżniczy warsztat wziąłem “Jamkosia”. Marcin Jamkowski postanowił pojawić się na świecie w dobrym roku 1970. Z wykształcenia fizykochemik, z zawodu reporter, z zamiłowania wspinacz i płetwonurek. Studiował chemię w Warszawie, a reżyserię, scenopisanie i produkcje filmową na Harvardzie i MIT. Członek The Explorers Club, elitarnej nowojorskiej organizacji zrzeszającej podróżników i odkrywców. Speaker na konferencji TED. Były redaktor naczelny polskiej edycji „National Geographic”. Obecnie niezależny fotograf, filmowiec i dziennikarz specjalizujący się w tematach wyprawowych i popularnonaukowych. Założyciel agencji Adventure Pictures.

Pracuje między innymi dla „National Geographic”, „Kontynentów”, „Newsweeka”, „Focusa”, „Polityki” i „Travelera”. Autor książek “Duchy z głębin Bałtyku. Steuben, Gustloff, Goya” oraz “Stary, młodzi i morze” (premiera w październiku 2013).

Moje ulubione motywy fotograficzne…

Lubię człowieka na styku. Najchętniej na krawędzi. Szczególnie gdy w historii tej osoby schodzą się takie elementy jak: eksploracja, przygoda, podróż, walka z sobą i żywiołem oraz nauka, przekraczanie granic poznania. Dlatego chętnie fotografuje archeologów (np. w Sudanie), geografów (przy źródłach Amazonki), speleologów (na Wyspie Wielkanocnej), wspinaczy (np. w Mali), żeglarzy (na Grenlandii) i nurków (w Bałtyku). Interesują mnie historie i lubię je opowiadać – obrazem, słowem, dźwiękiem. Wciągają mnie wielowątkowe i wielowarstwowe tematy narastające latami, które trzeba obierać z kolejnych warstw jak cebule. Dlatego pojechałem do Rwandy opowiadać o pamięci ludobójstwa, do egipskich Koptów opowiadać o życiu chrześcijan na wyspie w morzu Islamu, do Niemców, którzy uciekli pod koniec wojny z Prus Wschodnich i do Rosjan, którzy storpedowali ich statki. Lubię reportaż, który traktuje jak destylację rzeczywistości do najważniejszych nut i akordów, którymi można tę rzeczywistość opisać.

Lubię podróżować do…

Do Ciepłego. Zrobię wiele, by zimę przechodzić w sandałach! Jesienią pielgrzymuję do Prowansji. Zimę najchętniej przesiedziałbym w Afryce. Wiosną ciągnie mnie do Hiszpanii. Lato – Polska.

Fotografuję, bo…

Bo lubię. Bo wciąż wierzę, że warto opowiadać o świecie. Pokazywać go i objaśniać. Zabierać czytelników, widzów, słuchaczy w miejsca do których nigdy sami by nie dotarli – na szczyty gór, w głębiny, na pustynie i do domów ludzi, którzy mają do powiedzenia więcej ode mnie – domów i królestw Moich Bohaterów.

Używam…

Od lat używam Canona. Mam EOS’a 5D Mark II i mniejsze body jako backup (ostatnio fantastyczny 6D). Do tego, w zależności co jest do sfotografowania, dobieram obiektywy z zestawu: 20mm, 24-105mm, 50mm, 100mm makro, 70-200mm i ew. telekonwerter. W miejsca w które jeżdżę często jest trudno się dostać – “kręci” mnie wspinanie, nurkowanie, eksploracja. Staram się więc nie brać sprzętu za dużo – tylko niezbędne minimum potrzebne do wykonania zdjęcia. Nie lubię przeszpejonych kolesiów obwieszonych “zabawkami”, którzy zamiast obserwowaniem otaczającego świata i czekaniem na odpowiedni (żeby nie powiedzieć “decydujący”) moment, spędzają czas na pilotowaniu swojego sprzętu.

Można mnie znaleźć….

Na stronach mojej agencji Adventure Pictures http://adventurepictures.eu/ oraz wśród fotografów z grona Canon Explorers 

 Moje portfolio…

Marcin Jamkowski / Adventure Pictures