To był dość spokojny rok, bez szaleństw, bez fotograficznych uniesień, rzekłbym – mocno rzemieślniczy. Przygotowałem wyjazdy, zabierałem chętnych na warsztaty fotograficzne, poczułem zew wschodu w Naddniestrzu, Ukrainie i Abchazji.

Poniższa kolekcja to w gruncie rzeczy kolekcja wspomnień, miłych uniesień i pozytywnych emocji. Kolekcja zdjęć, które najbardziej lubię bo przypominają mi o najfajniejszych chwilach minionego roku. I o ludziach, z którymi skrzyżowałem ścieżki w czasie ubiegłorocznych podróży.

Gdy wrócę do tych zdjęć za rok – chociażby tak, jak wracam zdjęć z 2014 roku – to mam nadzieję, że uśmiechnę się i powiem: ależ tam było fajnie. Bo było!