Rower to jeden z najbardziej popularnych środków transportu i jeden z ulubionych wszelkiej maści globtroterów. Sam swoją przygodę z podróżami zaczynałem jako 15 – latek, na rowerze, pedałując po ówczesnej Czechosłowacji, Austrii, Niemczech.


Fotografowanie na rowerze bije na głowę wszystkie inne sposoby na tzw. fotografią podróżniczą. Zapytacie: dlaczego? Ano dlatego, że z perspektywy siodełka wszystko wygląda zupełnie inaczej. Czas, przestrzeń i – co oczywiste – perspektywa oglądania okolicy. Wybierając się na wyjazd samochodowy zazwyczaj nie chce nam się – albo jest to technicznie niemożliwe (wąska droga) – zatrzymać się, wyjść z samochodu, wyciągnąć aparat, zrobić zdjęcie. Często jest już za późno – to co widzieliśmy zniknęło, zmieniło miejsca, po prostu kadr nam uciekł. Samochodem nie da też się wszędzie wjechać – rower jest bardziej wszędobylski. .(to jest fragment książki „Fotograf w podróży”)