Deszcz czy śnieg – nawet najlepiej zabezpieczony aparat nie wytrzyma   wilgoci. Lepiej więc nie kusić losu i liczyć na to, że elektronika jakoś to przetrwa ale zabezpieczyć się w odpowiedni pokrowiec.

Ciekawe rozwiązanie proponuje firma KATA. Prosty pokrowiec świetnie sprawdzi się gdy w plenerze siąpi deszcz lub na łódce, kiedy co chwila bryza chlapie wodą na pokład. Szczególnie przydatny może się okazać w ochronie przed bryzgami słonej wody – elektrolitu, który chętnie zewrze styki w naszym aparacie.

Pokrowiec zbudowany jest z elementów:

  • nieprzezroczystych “ramion”, pozwalających swobodnie operować rękami wewnątrz
  • przezroczystej sekcji środkowej, pozwalającej na obserwację ustawień aparatu umieszczonego w pokrowcu
  • rękawa na obiektyw, nieco dłuższego, pozwalającego na zamontowanie w pokrowcu body wyposażonego w zoom a nawet teleobiektyw (z dodatkowym pokrowcem ku temu służącym)

Niestety, nie mam pojęcia jak plastik reaguje na niską temperaturę, czy jest elastyczny i na ile pokrowiec wytrzymuje działanie wody. Jeśli uda mi się to sprawdzić, z pewnością podzielę się z Wami informacją.