Zdjęcia Magnum… fotograf Magnum… Fotografia Magnum jest jak magnez, przyciąga każdego fotografa – dokumentalistę. Dlaczego?

Fotografowanie w podróży to dokumentowanie: krajobrazu, scen ulicznych, wydarzeń, własnych podróżniczych peregrynacji. Czasem ociera się o koncept, gdzie podróż nie jest celem samym w sobie, lecz pretekstem do fotografowania, ale mimo to wciąż mieści się w orbicie dokumentalnej. I pewnie dlatego Magnum  – jedna z najważniejszych agencji, skupiającej fotografów, jest rodzajem dokumentalnego wzorca metra, kanonem, o który oparta jest twórczość wielu współczesnych fotografów. Założona 110 lat temu przez fotografów, którzy swoją twórczość (i pieniądze) chcieli uniezależnić od rodzimego, wydawniczego ogródka. Dwa nazwiska: Robert Capa, Henri Cartier-Bresson i wszystko zaczyna być jasne.  

Mimo ponad setki lat historii to jedna z najbardziej oryginalnych grup zrzeszających fotografów, których różni styl, poruszana tematyka, sposób pracy. Łączy ta ulotna nić, która stanowi fotograficzny zwornik pomiędzy foto – dziennikarstwem (photojournalism) a sztuką. Mówić wprost: zdjęcia fotografów Magnum są jedyne w swoim rodzaju. 

Poniżej mój wybór, moje inspiracje, piątka, którą szczególnie cenię, podziwiam, regularnie śledzę. Ku inspiracji. 

Josef Koudelka

Prace Koudelki to powieść, nowela i wiersz – zależy czy patrzymy na pojedyncze zdjęcie czy na zestaw, album. Kiedyś był źródłem moich frustracji, bo chciałem tak jak on, bo próbowałem. Nie rozumiałem wówczas, że to się nigdy nie wydarzy, że każdy ma swój własny styl i każdy musi go gdzieś tam odnaleźć. Dziś fotografie jego autorstwa wciąż wywołują u mnie ogromne emocje. Inspirują, często odczytuje je na nowo, doszukując się kolejnych związków znaczeniowych. Koudelka jest dla mnie tym kim fotograf – dokumentalista być powinien: magiem, zamieniającym zwykłe obrazy życia w niezwykłe fotografie. 

Mój ulubiony projekt fotograficzny: Exiles

Fotograficzne mistrzostwo świata: oko dokumentalisty w połączeniu z do bólu wrażliwą duszą artysty. Cóż, dla mnie wzór niedościgniony… Inspiracja by wciąż, wciąż się rozwijać i przestać traktować fotografię jako coś co wywołuje jedynie estetyczne wrażenia. 

Czechosłowacja, Morawy, Olomouc. 1968. Carnival. © Josef Koudelka, MAGNUM

Alex Webb

Pośród wieli, wielu, wielu fotografów, których prace oglądałem, którzy inspirowali mnie w większym lub mniejszym stopniu Alex Webb znajduje się w czołówce. a może i na pierwszej pozycji. Uwielbiam jego wieloplany, umiejętność budowania historii kolorem i formą. Kocham te kontrasty i pastele. Kawał świetnej, oryginalnej fotografii. Rzekłbym – mój styl. No może po trosze… 🙂 

Mój ulubiony projekt fotograficzny: Hot Light/Half-Made Worlds 

Brak mi słów, tak po prostu. Te zdjęcia wywaliły mój fotograficzny świat do góry nogami... Nie miałem pojęcia, że tak można patrzeć, tak widzieć. Webb jest mistrzem świata w rejestrowaniu chwil ulotnych, zauważaniu ich pośród chwil, które nie mają wizualnego znaczenia. 

 GRENADA. Gouayave. 1979. Bar. © Alex Webb, MAGNUM

Martin Parr

Śmieje się, śmieję w głos. I z siebie i.. z Parr-a. Z siebie bo pamiętam jak dziś pierwszy raz z jego fotografią. Nic z tego nie rozumiałem, zupełnie nic. Nic nie widziałem. Zaskoczenie było tym większe, że moi koledzy – fotografowie rozpływali się na jego punkcie. A ja nie miałem pojęcia dlaczego. Oświecenie przyszło po paru latach, gdy obcowanie z fotografią, fotografami – mentorami – przyniosło efekty. Gdy horyzonty poszerzyły się, a moja głowa otworzyła na fotografię, której bliżej do literatury i filmu niż estetycznych wrażeń statycznego obrazka. Gdy zrozumiałem, że zdjęcia mogą być podróżą, opowieścią. Gdy Martin Parr wyrósł w moich oczach na największego, współczesnego kronikarza świata i życia. A z Parr-a się śmieje bo  to musi być człowiek z ogromnym poczuciem humoru i dozą dystansu do siebie. Podziwiam jego konsekwencję w portretowaniu rzeczywistości w formie takiej jakiej nie używa chyba nikt. 

Mój ulubiony projekt fotograficzny: Global Tourism

Ulubiony i szczególnie ważny, bo w końcu jestem Fotografem w Podróży, co nie? A na poważnie: zupełnie inne, dalekie od klasycznej, magazynowej stylistyki podejście do fotografowania w podróży, w miejscach turystycznych. Parr staje obok, włącza swoją ironię i fotografuje. Świetny – jak to u Parr-a- wielopłaszczyznowy obraz współczesnego turystycznego boomu, dokumentowany przez lata. Do śmiechu i do płaczu – nie mniej rzecz ważna. I potrzebna. 

ITALY. Pisa. The Leaning Tower of Pisa. From ‘Small World’. 1990. © Martin Parr, MAGNUM

David Alan Harvey

Zobaczyłem kiedyś “Tell It Like It Is was” i pomyślałem – świetne! Kto to zrobił? David Alan Harvey… Poważnie? Tak, gdy miał 19 lat. Cóż, niektórzy rodzą się z darem od Boga i szybko wiedzą czego w fotograficznym życiu chcą. Od 1966 roku, kiedy powstawały wspomniane zdjęcia minęło 50 lat (!!!), Harvey jest na nieco innej, fotograficznej orbicie. Wciąż zachwyca. 

Mój ulubiony projekt fotograficzny: (based on a true story)

David Alan Harvey jest mistrzem w portretowaniu społeczności, subkultur. Robi to w sposób, który zmusza widza do zatrzymania się nad fotografią, myślenia, analizowania. To nie jest prosta fotografia reporterska. To obrazy, kompozycje i serie, które należy wchłaniać powoli, z uwagą. Jak mało kto potrafi oddać ducha owych, fotografowanych społeczności. 

BRAZIL. Rio de Janeiro. 2011. © David Alan Harvey, MAGNUM

Carl de Keyzer

Mistrz projektów długofalowych, pokazywania rzeczy i zjawisko prostych – tak długo, w tak zróżnicowany tematycznie a zarazem spójny stylistycznie sposób, że powstają małe, dokumentalne arcydzieła. Jeśli ktoś myśli o tym jak za pomocą zdjęć, wielu zdjęć, pokazać historię – to chyba najlepszy fachowiec. Patrzę z pokorą, analizuję, uczę się. 

Mój ulubiony projekt fotograficzny: God, Inc

Świetnie pokazany “przemysł”, który w USA rozrósł się do ogromnej skali. Rewelacyjne, ujęcia bez zbędnego efekciarstwa. Cóż, tak się fotografowało ponad 25 lat temu…

USA. Daytona Beach. © Carl De Keyzer , MAGNUM 

 

Wszystkie zamieszczone zdjęcia pochodzą ze strony internetowej Agencji Magnum, stron własnych artystów, zostały wykorzystane wyłącznie w celu prezentacji artystów i Agencji. Wszelkie prawa autorskie należą do artystów.