Do Jordanii wróciłem z ogromną przyjemnością. Wadi Rum, Petra, Amman to miejsca, które okupują moje fotograficzne rankingi na wysokich pozycjach.

Nim jednak udało się pokazać grupie zapalonych fotografów te pustynne cuda, kilka dni spędziliśmy w Świętym Mieście, w Jerozolimie.

Można by o nim, mieście największych religii, pisać długo. Jedno jest pewne: dla fotografa to prawdziwa kopalnia tematów, scen, ujęć. Można tu błądzić, po uliczkach starego miasta i błądzić. Zawsze coś się dzieje, o każdej porze dnia i nocy. Zainspirowany planuję zorganizować warsztaty fotoreportażu właśnie w Jerozolimie. Ale to pewnie dopiero w 2015 roku.

Tymczasem, wraz z moją grupą kursantów wylądowaliśmy w Jordanii. Na pierwszy ogień: Amman – z pozoru mało ciekawe, zupełnie nieturystyczne miejsce, w którym poszaleliśmy nieco – fotograficznie – wałęsając się po bazarach i uliczkach. Później Petra – czyli cud świata, jedno z najbardziej oryginalnych miejsc na Ziemi. Udało nam się wydrapać i w takie miejsca, do których tłumy turystów niezbyt często zaglądają. W końcu i na końcu Wadi Ram – najpiękniejsza pustynia świata! Nocleg w beduińskich obozach, wędrówki, wspinaczki w poszukiwaniu zachodów i wschodów słońca – krajobrazowy raj na Ziemi! Mimo dość bogatego programu grupa nie odpuszczała, aparaty pracowały na pełnych obrotach. W efekcie powstały tysiące zdjęć! Dziś prezentuję wyprawę z mojego punktu widzenia. Zdjęcia uczestników pojawią się sukcesywnie w najbliższych tygodniach.

Kolejna wyprawa fotograficzna do Izraela i Jordanii już w maju 2015. Zapraszam na stronę Wypraw by śledzić kalendarz. Warto też zapisać się do newslettera aby terminy nie umknęły.