W 2016 roku wracałem fotografować w miejsca dobrze mi znane, ale i odwiedziłem te całkiem nowe. 

Gdy patrzę na zdjęcia z minionego roku i jeszcze z poprzedniego mam świadomość, że złapałem Pana Boga za nogi: mogę fotografować wszystko to, co lubię, poświęcając się słowu i fotografii w zasadzie w 100%. Tym wpisem nie będę już Was przynudzał opowieściami (kto się chce ponudzić – niechaj klika tu), ale skupię się na obrazach. No więc jest, po raz kolejny, całoroczny ranking moich ulubionych zdjęć. Nie piszę “najlepszych” bo emocje, które łącza mnie i z miejscami i okolicznościami fotografowania nie pozwalają mi spojrzeć na nie krytycznie – tak jak potrafiłbym spojrzeć na zdjęcia innego fotografa. Ale może Wy ocenicie, które z nich podobają się Wam najbardziej. I w ogóle: czy podobają? Zapraszam do oglądania i komentarzy pod wpisem.