2. Plener z Fotografem w Podróży zimą [DUŻE ZDJĘCIA]
I znów szeroko pojęte Podhale, i znów intensywne fotografowanie. A do tego najtrudniejsze warunki fotograficzne w jakich kiedykolwiek było mi dane fotografować.
I chyba nie tylko mi. Nikt z obecnych nie zaprzeczył, że minus 32 st. C o wschodzie słońca to nie jest codzienność. Tak samo jak minus 25-27 przed zachodem. Ale i nikt się za bardzo nie żalił. Niskie temperatury i problemy z odpaleniem samochodów próbowaliśmy zamaskować dobrymi humorami, dowcipem, tańcem i podskokami. Ale i tak byliśmy w stanie wytrzymać maksymalnie dwie godziny na mrozie. W tym czasie zamiast delektować się krajobrazem i w spokoju naciskać spust wężyka spustowego – gadaliśmy, przekomarzaliśmy się, dreptali dookoła statywów. Nie dało się inaczej. Mróz był obezwładniający. Ale daliśmy radę!

Dla wszystkich uczestników było to test działania sprzętu, a w szczególności anomalii w jego działaniu. Teraz każdy może powiedzieć: już nic nas na mrozie nie zaskoczy. Przynajmniej nie powinno (a jeśli ktoś wcześniej czytał mój poradnik o fotografowaniu w niskich temperaturach – to już w ogóle). Tak wiec poranki i wieczory spędzaliśmy z aparatem na statywie, wyszukując kadrów w Małych Pieninach, w Tatrach, na podhalańskich wzgórzach i w spiskich dolinach. A czas pomiędzy wyjazdami w plener zagospodarowaliśmy trenując edycję zdjęć w Adobe Lightroom na poziomie zaawansowanym. Tym razem za bazę wybraliśmy pensjonat DW Kinga położony w swojsko brzmiącym Kacwinie, niedaleko Niedzicy.
A ja tymczasem powoli pakuję się by poprowadzić warsztaty fotograficzne na Kubie, ale myślę o kolejnym, wiosennym plenerze. Pomysł miejsca już jest. Kto z Was chciałby uczestniczyć – zapraszam do newslettera. Informacja wpadnie do skrzynki emailowej w stosownym czasie.
Tak było! Zobaczcie zdjęcia mojej szalonej ekipy plenerowej. Mimo trudnych warunków jest co podziwiać. Gratulacje!
Europa fotowyprawy Pieniny plener plener fotograficzny Podhale Polska Słowacja Spisz Tatry zima
Last modified: 12/09/2018