Pin It

Idąc z falą ogromnego zainteresowania aplikacją na telefony komórkowe „Instagram Photos” postanowiłem dorzucić własne trzy grosze… No nie do końca własne.

Przyznam, że nie rozumiem całego zamieszania wokół „efektu instagram”. No dobrze, jest zjawisko, podoba się, ktoś za to zapłacił okrągły 1 mln dolców… Co chwilę widzę na „fejsie” pięknie postarzone zdjęcia, mnóstwo zachwytu nad nimi; są lajki, komentarze. A co mają zrobić ci, którzy nie mają możliwości pstryknąć takiej ślicznie postarzonej fotki? Bo nie mają ani iPhona, ani komórki z Androidem. Ale za to mają pełne szuflady zdjęć, które czekają na swoje pięć minut. Mogą sobie załadować filtry do Photoshopa. Za darmo.

Faktem jest, że efekt postarzania zdjęć jest tak stary jak stare są filtry do fotoszopa. Od dobrych kilku lat używam zestawu filtrów Nik Software, które pozwalają na efektowne filtrowanie w stylu retro, akcje typu cross processing (znane wszystkim, którzy mieli przeterminowane slajdy i nie bardzo wiedzieli co z nimi zrobić). Filtrowanie po zrobieniu zdjęcia jest działaniem o wiele ciekawszym, daje większe pole do popisu i możliwości ingerencji w ostateczny wygląd zdjęcia.  Dlatego użyłem googla i wygooglałem, o, piękne filtry by Daniel Box. Możecie je ściągnąć tutaj.

Poniższa galeria to szybka próba użycia filtrów (pierwsze zdjęcie – wersja „nominalna”, bez filtra).

To piękne  🙂 zdjęcie zostało wykonane w austriackim Friesach na słynnym festynie „Spectaculum” – polecam.

A jeśli przyszłaby Wam ochota na „instagramowanie” filmów – bardzo proszę. Poniżej próbka…

…I filtry wideo do ściągnięcia, tutaj.

I na koniec warto wiedzieć – filtr to… filtr. Nie da się nim zrobić dobrego zdjęcia.