Pin It

To już 5. edycja konkursu, w 10. urodziny polskiego wydania National Geographic.

Fotografujący mogli wysyłać zdjęcia w kategoriach: Krajobraz, Ludzie, Zwierzęta, Adventure, Fotoreportaż i sponsorowanej – Pejzaż polski. Najwięcej fotografii nadesłano w kategorii KRAJOBRAZ – ponad 19 tys. oraz w kategorii LUDZIE – ponad 14 tys. Co było nowością i skądinąd słusznym krokiem – po raz pierwszy zdjęcia do konkursu można było nadsyłać drogą elektroniczną, przez serwis społecznościowy Lumisfera.pl.

Spośród nadesłanych prac jury wybrało finalistów, przyznając nagrodę Grand Prix. Ponadto jury przyznało 1. miejsce oraz dwa wyróżnienia w każdej kategorii tematycznej (kategorie National Geographic Polska i kategoria Panasonic).

Dokładną listę zwycięzców i ich prace można znaleźć na stronach serwisu Podroze.onet.pl.

Osobiście nie do końca zgadzam się z Jury konkursu i swoją prywatną nagrodę przyznaje pracy Marcina Osmana z Wrocławia.

II wyróżnienie konkursu fotograficznego National Geographic w kategorii "Ludzie" dla Marcina Osmana z Wrocławia za zdjęcie "Bardzo zimno". Świetna praca chociaż tytuł nie do końca...

II wyróżnienie konkursu fotograficznego National Geographic w kategorii "Ludzie" dla Marcina Osmana z Wrocławia za zdjęcie "Bardzo zimno". Świetna praca chociaż tytuł nie do końca... Magadan nad Morzem Ochockim. Prawosławne Święto Chrztu Pańskiego, obchodzone w styczniu, wiąże się z obmyciem w wodzie, co służy duszy, ale i hartowaniu ciała.

I kilka słów od Przewodniczącego Jury konkursu, Tomasza Tomaszewskiego (wywiad z materiałów prasowych NG).

Tomasz Tomaszewski – konsultant generalny polskiej edycji magazynu National Geographic, przewodniczący jury Wielkiego Konkursu Fotograficznego National Geographic.

Jest Pan związany z polską edycją National Geographic od początku jej istnienia. Proszę opowiedzieć, jak powstawał magazyn? Jak zmieniał się przez minionych 10 lat?
Magazyn po 10. latach ma ugruntowaną pozycję na rynku polskim i jak sądzę, jest publikacją ważną dla tych z nas, którzy interesują się światem w jego oryginalnej, nieprzetworzonej formie. Jego znaczenie powinno wzrastać, szczególnie w kontekście tego, co publikuje i czym się zajmuje większość prasy. Mam nieodparte wrażenie, że rzeczywistość ogłosiła kapitulację pod naporem cyfrowej fotografii, oraz tego, co o przeciętnym czytelniku myślą redaktorzy ilustrowanych pism, zalewając nas obrazami świata odbitego i banalnego. Na tym tle Geographic jawi się jako przedsięwzięcie wyjątkowe w swej rzetelności, jako źródło wiarygodnej, pożytecznej informacji. Mądrymi i lojalnymi strażnikami tej pieczęci, tych wartości, jest świetny zespół, jaki zbudowała Martyna Wojciechowska, redaktor naczelna magazynu.

W tym roku odbywa się już 5. edycja Wielkiego Konkursu Fotograficznego NG. Czy uczestnicy mogą spodziewać się czegoś nowego?
Nowością tegorocznej edycji konkursu jest sposób nadsyłania zdjęć. W tym roku możemy przyjmować zgłoszenia w formie cyfrowej. Ułatwi to bardzo, mam taką nadzieję, komunikację z autorami oraz pracę zespołu jurorów.

Jakimi kryteriami kieruje się Pan przy ocenianiu zdjęć napływających do konkursu? Czym według Pana jest „dobre zdjęcie”?
Przy wyborze zdjęć będę się kierować własnym doświadczeniem, jakie zdobyłem pracując dla magazynu National Geographic przez ponad dwadzieścia lat, ale również życzliwością i sercem. Poszukiwać będziemy razem ze wszystkimi jurorami takich fotografii, które w ciekawy, nowatorski i inteligentny sposób ilustrują ten zachwycający cud, jakim jest życie na naszej planecie. Potrzebujemy zdjęć w ciekawej i oryginalnej formie, ale też i takich, a nawet bardziej takich, w których intrygująca, wizualna forma pokornie podąża za niebanalną treścią.

A może to Cię zainteresuje?