Pin It

Gdybym Was poprosił: pokażcie mi swoje najlepsze zdjęcia, najbardziej niesamowicie uchwycone chwile – ile zdjęć pokazalibyście?

Odpowiem pierwszy: zero, nic, nie pokazałbym ani jednego zdjęcia. Bo najlepsze moje zdjęcia „chwili” to te, których nigdy nie zrobiłem. Nie zrobiłem bo nie miałem przy sobie aparatu fotograficznego, a moja komórka, nim się „zebrała”, to scena już dawno odeszła w niepamięć. Takie życie.

Jakiś czas temu NOKIA (czytaj Microsoft) poprosiła mnie bym na konferencji prezentującej nową komórkę „dla fotografów” opowiedział historię, pokazał świat ulotnych chwil, świat z perspektywy fotografa, który ma je uchwycić. Chciałem pokazać… białe slajdy 😉 Tak, wiem, nie przeszłoby. Pokazałem więc to co najlepsze w mojej kolekcji. I wypowiedziałem ów akapit, który przeczytaliście kawałek wyżej, o zdjęciach, których nie zrobiłem.

Niestety, jestem niepoprawny. Wciąż nie mam takiej komórki, której mógłbym używać za każdym razem, gdy spotkam chwilę wartą uwiecznienia. Tylko czasem mi się udaje -kilka takich chwil możecie znaleźć na moim Instagramie.

Kilka dni temu trafiłem na zdjęcia Roberta Hermana i pomyślałem, że facet jest najlepszym przykładem tego jak wiele, jak dobrze i jak interesująco można fotografować komórką. Realizowany przez kilka lat projekt fotograficzny „The Phone Book” w 2015 roku pojawi się w postaci albumu, do kupienia. A tymczasem możemy zobaczyć wybrane fotografie.  I docenić oko, intuicję, wyczucie chwili… Cechy, które powinny dotyczyć każdego, dobrego fotografa.

Poniżej zdjęcia, a dalej krótka rozmowa z artystą.

Invalid Displayed Gallery

Postanowiłem napisać do Roberta i zapytać go o kulisy powstania albumu. Przeczytajcie tę krotką rozmowę:

Robert, skąd pomysł by zdjęcia z komórki wydać w postaci albumu?

W ciągu ostatnich pięciu lat moim iPhonem z aplikacją Hipstamatic zrobiłem mnóstwo zdjęć. Ale dopiero w 2013 roku zdałem sobie sprawę, że mam tam sporo naprawdę mocnych fotek! Wtedy wpadłem na pomysł, żeby wydać… „The Phone Book”, książkę. Podzieliłem się tą ideą z moim przyjacielem, Nickiem Philipsem, który w Wielkiej Brytanii zajmuje się designem. Nick zapalił się do akcji i od razu zaczął projektować layout książki. Zrobiliśmy makietę książki i ruszyłem z nią do wydawnictw.  Bardzo szybko znalazł się chętny. Wydawnictwo Schiffer postanowiło wydać mój album jesienią 2015 roku.

Tworząc album, wybierając zdjęcia kierowałeś się jakąś konkretną ideą?

Tak, chciałem stworzyć album z „komórkowych zdjęć” – silnych i artystycznie spójnych – by udowodnić sobie i innym, że mocne zdjęcia można wykonać każdym aparatem, nawet iPhonem.

Gdybyś miał porównać fotografowanie komórką do fotografowania zwykłą cyfrówką: ja musi się zmienić – jeśli w ogóle musi – sposób fotografowania, myślenia o zdjęciu, sposób patrzenia?

 Cóż, zawsze wierzyłem, że to nie aparat robi zdjęcia, a oko fotografa. To się liczy.

Uważasz, że „wszyscy jesteśmy fotografami”? Wszyscy mamy aparaty i prywatne „galerie” jak Facebook, Instagram, w których możemy wystawiać własne zdjęcia.

To wspaniałe, że wszyscy teraz robią zdjęcia! Ale by zostać fotografem trzeba czasu. Do tego talentu, jakiejś wizji  i zaangażowania oraz praktyki i doświadczenia.

Tyle rozmowy. „The Phone Book” pojawi się na rynku jesienią 2015 roku. Tymczasem na stronie Roberta kupić możecie jego poprzednią książkę, sygnowany autografem fotografa album „The New Yorkers”. Wystarczy kliknąć tutaj: http://robertherman.com

O autorze:

robert-hartmanRobert Herman zajął się fotografią uliczną z końcem lat 70 – tych, gdy jako student nowojorskiej filmówki z Nikonem F i obiektywem 50 mm zaczął eksplorować ulice Nowego Jorku.  Szlifował technikę, fotografował, czego efektem jest album zawierający fotografie miasta  z lat 1978 – 2005. Ukończył fotografię na School of Visual Arts w Nowym Jorku i film na Tisch School of The Arts na uniwersytecie nowojorskim. W swoich pracach poszukuje koloru i światła oraz tej ulotnej transcendencji, kryjącej się w z pozoru błahych obrazach.

Jego prace są częścią wielu kolekcji zarówno muzealnych jak i prywatnych. Zdjęcia z Nowego Jorku były wystawiane w Muzeum Fotografii w Istambule. Ostatni solowy projekt „A Walking Dream” można zobaczyć w salach  Muzeum Sztuki Nowoczesnej w kolumbijskiej Cartagenie.

Wszystkie fotografie autorstwa Roberta Hermana chronione są prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie bez zgody autora jest zabronione. ©2014 Robert Herman