Pin It

Rosnąca liczba turystów wypoczywających w Austrii latem stała się przesłanką dla wzmożonych działań rządu austriackiego, który postanowił umożliwić wyprawy do Austrii także rowerem. Znana z rozbudowanej sieci świetnej jakości tras rowerowych Austria chce w ten sposób przyciągnąć miłośników dwóch kółek z Polski.

Perspektywa rodzinnej letniej przygody stanie się możliwa dzięki wspólnej idei budowy środkowoeuropejskiej trasy rowerowej łączącej jezioro Śniardwy z Jeziorem Bodeńskim w Vorarlbergu, na zachodnim krańcu Austrii. Projekt jest realizowany ze środków pomocowych Unii Europejskiej przy zaangażowaniu finansowym rządu Austrii.

Niestety, w połowie marca ta niecodzienna inwestycja została częściowo zastopowana, a powodem jest fantastyczne znalezisko, jakie odkryto w trakcie prac projektowych. Radiesteci natrafili mianowicie na podziemną rzekę płynącą korytarzem wzdłuż planowanej nowej trasy rowerowej. Co ciekawe, odkrycie to znajduje potwierdzenie w legendach występujących wśród prasłowiańskich
i pragermańskich ludów o tunelu wodnym łączącym tereny należące dziś do Polski północno-wschodniej z alpejskimi dolinami w Austrii.

W maju 2013 roku zostanie przeprowadzony pierwszy test przepływności korytarza. Grupa hydrologów „Inna-Wisła” przeprowadzi próbę spławienia bezzałogowego batyskafu naukowego. Uzyskanie potwierdzenia naukowego na istnienie tej legendarnej rzeki stanowiłoby wyjaśnienie niezwykłych walorów wód z obydwu tych rejonów.
Z okazji uruchomienia inwestycji narodowa organizacja promocji Austrii, austria.info, ogłosiła konkurs na nazwę dla nowo powstającej środkowoeuropejskiej trasy rowerowej. Dla przykładu podajemy legendarne nazwy podziemnej żyły wodnej przepływającej pod trasą:

1. lud Ślężan nazywał  ją  „Krasny Slęg”
2. lud Wiślan                – „Charpęć Wisla”
3. lud Mazurów             – „Mazurana”
4. lud nad Dunajskich   –  „Donaulanda”
5. lud nad rz. Inn           – „Fluvium Inna”

Warszawa, 1.4.2013, więcej informacji: www.austria.info

  • PiotrTrybalski

    To był oczywiście prima aprillisowy żart 🙂