Pin It

Muzyka do podróży? Jadąc przez Norwegię słuchałem Ketila Bjørnstada, w USA Johnego Casha i jego córki Rosanne, ale w codziennych podróżach…

No właśnie. Czego słuchać w takiej normalnej podróży, przez Europę, może być i w Azji? Piszę te słowa siedząc w Buenos Aires, jest upał, niespotykany w tych stronach o tej porze – przynajmniej tak mówią. Faktem jest, że tunele metro – zazwyczaj piekielnie gorące – zieją chłodem gdy zejdzie się do nich z ulicy.

Wieczorami zazwyczaj ląduję w jakimś klubie, patrzę na tango, fotografuję, podglądam, trochę pytam. No i słucham muzyki. Pewnie coś z tego pojawi się na blogu. Ale na co dzień, w czasie wielokrotnych przejazdów metro słucham mojej listy przebojów. 

Najlepiej włączcie ją tak jak ja – losując kawałki, wówczas szanse, że coś się powtórzy są dość małe. Listę zaciągam ze Spotify (poniżej zaimplementowana, ale pod tym linkiem można ją otworzyć we własnej aplikacji).

Jeśli ktoś jednak miałby ochotę dostać taką z TIDAL-a – proszę o komentarz pod postem. 

A może to Cię zainteresuje?