Pin It

Gdy się tu pojawiłem, to miałem wrażenie, że jestem na Woodstock, tym oryginalnym.

Setki długowłosych, odzianych w patchworki kolorów i tkanin hippisów, uśmiechy jak po kolejnej dawce jakiegoś nakręcającego pozytywnie narkotyku, wzajemne pozdrowienia na każdym kroku i ta nieznośna lekkość festiwalowej atmosfery. Stałem na środku wielkiego placu, gdzieś pod powiewającymi flagami i zastanawiałem się co tu robię. A robiłem zdjęcia, jak zwykle, zaś mój kolega Jarek Szubrycht, towarzysz podróży do Anglii, pisał relacje z imprezy do portalu Interia. W 2010 roku, na festiwalowym polu spędziliśmy bite 4 dni i sporą część nocy. Line-up, atrakcje około koncertowe powalały. Najdziwniejsze w tym wszystkim było jednak to, że mimo naszych lat, już pochrystusowych, momentami czuliśmy, że prócz tłumów kilkulatków, biegających dookoła byliśmy grupą młodzieniaszków. Że ci zarośnięci, z dredami, długimi włosami ukrywającymi łysiny mogliby być naszymi rodzicami. Że WOMAD jest dla nich próbą przypomnienia sobie tych czasów i wartości, z którymi zderzyli się w 1969 roku, oglądając na scenie Hendrixa i Jenis Joplin, na Woodstocku. Próbą zarażenia tymi wartościami swoich pociech, z którymi przybyli na festiwal.

WOMAD, a właściwie World of Music, Arts and Dance to festiwal, którego siłą sprawczą jest Peter Gabriel –  muzyk, wydawca, kompozytor i największa persona sceny world music –  powstał w 1980 roku. Początki były trudne. Pierwsza edycja w zasadzie zrujnowała finansowo i Gabriela i kolegów, tworzących nowe przedsięwzięcie. Biletów sprzedało się mało, a logistyka imprezy pozostawiała wiele do życzenia.  Kolejne edycja – włącznie z tymi „podróżującymi” poza Anglią zyskiwały na znaczeniu i popularności. Impreza zagościła m.in. w Australii, Nowej Zelandii, Chile, Abu Dhabi, a na scenie pojawiają się największe postaci muzyki świata. Z Polski grali tu Kapela ze Wsi Warszawa, Vołosi, Muzykanci, Kroke,  Kapela Maluiszów, Čači Vorba. Dziś WOMAD to największy, najważniejszy festiwal sceny world music. Kto tu zagra ten ma się czym chwalić.

Kocham muzykę świata, to w gruncie rzeczy nurt, który jest najbliższy memu sercu, stuprocentowo wpisuje się w moja artystyczną wrażliwość (cokolwiek to znaczy…). Muzyków z Gabrielowej stajni Real World mógłbym słuchać w nieskończoność. Dzięki Peterowi Gabrielowi, wiele lat temu trafiłem na wspaniały album U. Srinivasa & Michaela Brooka  zatytułowany Dream. I to był przełom. Dźwięki otworzyły moje serce na zupełnie inne obszary muzyczne. Oszalałem na punkcie world music.

Na WOMAD dostałem dawkę zabójczą ulubionej muzyki. Grał dla mnie Cheikh Lo (Burkina Faso), Horace Andy (głos Massive Attack, kojarzycie „Angle”?), Syriana, Rizwan-Muazzam Qawwali (Pakistan), Tony Allen (Nigeria), Nouvelle Vague (Francja), Salif Keita (Mali), Angelique Kidjo (Benin), The Royal Drummers of Burundi, Gil Scott Heron (USA), Sierra Leone’s Refugee All Stars, Orchestre National de Barbes (Francja – Algieria), Hanggai (Chiny) i wielu innych. Jeśli te nazwiska nic wam nie mówią… Cóż, zazdroszczę. Dałbym wiele by móc odkryć ich jeszcze raz, usłyszeć jeszcze raz, i w końcu jeszcze raz poczuć w sercu to, co czułem gdy właśnie pierwszy raz zabrzmiały dźwięki muzyki takiego Cheikh-ego Lo…

Posłuchaj mojej listy world music

Stałem pod sceną i fotografowałem. Miałem to szczęście, że mogłem być blisko, bardzo blisko. Widzieć dokładnie każdą szarpaną strunę, czuć emocje, które emanowały falami. Czasem odkładałem aparat i po prostu patrzyłem, słuchałem, z fotografa zmieniałem się w widza. Przy barierce oddzielające fosę od sceny stali tacy jak ja, zapaleni miłośnicy dźwięków świata, kultur, tradycji. Słuchaliśmy jak Angelique Kidjo mówiła o współczesnym świecie, sprawiedliwości, wzajemnej pomocy i poszanowaniu innych ludzi, odmiennych kultur, innej wiary. Kiwaliśmy ze zrozumieniem głowami i przytakiwaliśmy. Cóż, nie mieliśmy pojęcia co wydarzy się za kilka lat. Że wszyscy, jak jeden mąż, zostaniemy wystawieni na wielką próbę. I niestety, niektórzy z nas nie przejdą jej z laurem zwycięstwa na skroni.
Strona www Festiwalu: womad.co.uk. Główna edycja WOMAD odbywa się w Anglii z końcem lipca, w Charlton Park, Malmesbury, ok. 50 km na wschód od Bristolu. Dzięki, Visit Britain za organizację wyjazdu 😉