Pin It

Na Grabarkę ruszyliśmy z Andrzejem Kramarzem wcześnie rano. Bardzo wcześnie. 

Doga z Krakowa zajęła nam ponad 8 godzin. Gdy dotarliśmy na miejsce legitymacja „press” otworzyła nam magiczny szlaban, za którym znalazło się pole namiotowe „dla swoich”, czyli organizatorów. Tym samym miałem szansę spędzić w zasadzie pełne dwa dni i dwie noce w samym centrum wydarzeń, niedaleko cerkwi, obserwując przychodzących pielgrzymów. Co najbardziej utkwiło mi w pamięci? Autentyczność tego miejsca. Grabarka różni się i od Częstochowy i od Medjugorje, w których byłem jakiś czas temu. Pełna jest nastroju uniesienia, pokory i spokoju. I nawet handlowe profanum nie jest w stanie zakrzyczeć prawdziwego sacrum otaczającego to miejsce. Wróciłem tu ponownie w 2014 roku. Ludzi jakby mniej…

O wydarzeniu:

Prawosławna Częstochowa, serce prawosławia w Polsce. Miejsce magiczne. Święto Przemienienia Pańskiego (zwane też Świętem Spasa Izbawnika) obchodzone jest w dniach 18-19 sierpnia. W tych dniach zagubiona pośród pól i lasów Grabarka przyciąga pielgrzymów z całego kraju i z zagranicy. To najbardziej uroczyście obchodzone na świętej górze święto gromadzi kilkunastotysięczne rzesze pielgrzymów z metropolitą polskiego autokefalicznego kościoła prawosławnego i członkami świętego synodu na czele.

Wszystko jednak zaczyna się dziać kilka dni wcześniej w momencie gdy z wielu miast wychodzą prawosławne pielgrzymki kierujące się ku Świętej Górze Grabarce. To wówczas w trudzie i radości pielgrzymów zdążających na grabarkę zaczyna dokonywać się istota przemienienia. (za grabarka.pl)

A może to Cię zainteresuje?