Pin It

I znów jadę na Kubę. I znów robić zdjęcia. I znów mam nadzieję, że……że do kolekcji moich ulubionych dojdą kolejne i kolejne. Kuba to moim zdaniem najlepszy plener fotograficzny dla tych, którzy są zakochani w fotografii społecznej, lubią ludzi, rozmowy, są ciekawi jak myślą, żyją inni.  Tutaj czas płynie w nieco innym tempie, inne są potrzeby, inne plany. Kubę nazywam czasem „big brotherem”, ale to dość przewrotne określenie. Bo mimo, że nam, przybyszom wydaje się, że oglądamy jakiś show, to w rzeczywistości my jesteśmy aktorami. Kto był na Kubie ten wie o czym piszę.

Cóż, tymczasem kolejny wybór, nowa kolekcja moich ulubionych zdjęć. Po kwietniowych warsztatach mam nadzieję, że dojdą kolejne.

Zapraszam na moje WARSZTATY FOTOGRAFICZNE NA KUBIE – kwiecień/maj (majówka). Więcej informacji tutaj. Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco.

_PTR2822

Kowboje z Vinales. Można z nimi spędzić długie godziny…

_PTR0133

Włóczenie się ulicami Hawany to świetny pretekst do poznania tajników street photo – fotografii ulicznej. I polubienia jej.

 

_PTR1044

Poranki z kawą czyli wschód słońca nad dolina Vinales. Wrażenia bezcenne.

 

_PTR4598

Jedno z moich ukochanych miejsc – Trinidad. Punkt obowiązkowy, bardziej niż obowiązkowy!

 

_PTR2076

Malecón to miejsce na osobną historię. Do czego porównać? Jak krakowski rynek, Łódzka Piotrkowska, Monciak i plaża w Sopocie razem wzięte. Idealne do fotografowania.

 

_PTR4796

Park Topes de Collantes to spotkanie oko w oko z górską przyrodą Kuby. Idealne na upały.

 

_PTR0254

Jedyne ograniczenie dla Kubańczyków w zakresie malowania fasad, bram i murów to dostępność farby i fantazja.

_PTR3560

Che czeka na każdym kroku. Jak tu, w Santa Clara, na studentów.

_PTR4369

Na bruku Trinidadu zdarłem nieco podeszwy. Gdy ktoś mnie pyta co robić w tym mieście, odpowiadam – nic, być. To wystarczy.

_PTR4636

Tradycja miesza się ze współczesnością, santeria z festynem. Zasada jest prosta: jeśli usłyszysz bębny – natychmiast kieruj tam swoje kroki!

 

 

_PTR1628

Kubańczycy nie czują obaw w wyrażaniu w publicznych miejscach swoich uczuć. Każdych uczuć. Cudowne.

 

_PTR0717

Kubańska prowincja rządzi się swoimi prawami. Lubię się błąkać pośród pól, gospodarstw. Zatrzymywać, zagadać, napić się, posłuchać.

 

_PTR0865

Kubańska motoryzacja – rzecz warta każdych pieniędzy. Nie, żeby kupować, ot by przejechać się pojazdami z amerykańskich filmów.

 

_PTR5206

Nie ma Facebooka, mało telewizji… Dzieciaki szaleją na ulicy. Jak za czasów mojego dzieciństwa. Zazdroszczę im.

 

_PTR1811

…po prostu nie dzieje się nic.

  • Mirosław Stefanek

    Ale zdjęcia – wow. Zakupiłem Twoją książkę ostatnio i jutro siadam do lektury 🙂

  • Mirosław Stefanek

    Ale zdjęcie – wow. Zakupiłem Twoją książkę ostatnio i jutro siadam do lektury 🙂

  • Moje ulubione: to z cadilackiem w ogrodzie.

    • Podobno jest do wzięcia. I cadilak i właściciel 🙂

  • Wow! Mega zdjęcia… nasze z Kuby nawet do nich nie dorastają do pięt 😉

  • Pod wrażeniem. Uwielbiam brud i kolorystyczny pustostan kontrastujący wręcz przeciwnie z feerią barw

    • Dzięki, dzięki, trzeba się spieszyć póki nie położą sajdingu. I wcale nie żartuję!

      • wiesz, trzeba się spieszyć w kilku miejscach, podobno. W Wenezueli, Birmie/Myanmie czy Chinach…

        • Masz rację, tyle, że punkt przełamania na Kubie jest tuż, tuż, za rogiem. W czerwcu na moich „bezludnych” plażach rodzina Castro postawiła 3 hotele. Po Hawanie jeździ sporo nowych aut. Rewolucja dzieje się tu i teraz.