Pin It

Czasem się zdarza, że fotografując – lub filmując – ogarnia mnie złość. 

Nie na pracę, absolutnie. Złość mnie ogarnia bo tym, których fotografuję zazdroszczę tego, że są fotografowani. Że mogą sobie, ot tak, jechać. Wchłaniać tę cudowną atmosferę kolejnych pokonywanych kilometrów. A w tym czasie ja…? No cóż, muszę się temu przyglądać nie z siodełka, ale z okna samochodu, spod tylnej klapy, znad szyberdachu albo wystając na zakrętach. Wszędzie, tylko nie na rowerze. 

We wrześniu dostałem właśnie taką propozycję, nie do odrzucenia. Z ekipą Veloart ruszyłem do Zakopanego, a potem, na drugi dzień zaraz po wschodzie słońca dołączyła ekipa kolarzy i już w komplecie ruszyliśmy w tę blisko 200 km trasę. Poranne mgły, słońce, potem jeszcze większe słońce, w końcu deszcz. Zjazdy i podjazdy. Cały kalejdoskop zdarzeń, by po ok. dwunastu godzinach zatoczyć koło i wrócić do Zakopanego. W tym kontekście pytanie „Piotrek, a może być coś pokręcił dookoła Tatr?” – zyskuje nowego wymiaru. No pokręciłem. Jak było? Zobaczcie sami! 

 

  • To światło z mgłą robi robotę! Przepiękne!

    • Dzięki, na początku była załamka bo tylko mgła i ciemno. A potem – suprajs! 🙂

A może to Cię zainteresuje?