Pin It

Podróże samolotem to już nie luksus ani coś szczególnego – spowszedniały nam jak jazda autobusem czy tramwajem. Bilety nie przerażają cenami, linie lotnicze prześcigają się w promocjach. Nic tylko lecieć.  Planując przelot samolotem na wakacje czy wyprawę i zabierając ze sobą zestaw sprzętu fotograficznego warto mieć na uwadze kilka zasad, które – szczególnie po nieszczęsnym 11 września 2001 – pozwolą ci  po pierwsze wsiąść do samolotu, a po drugie bezpiecznie dowieźć sprzęt fotograficzny na miejsce.

Po pierwsze: cały sprzęt fotograficzny staraj się mieć w bagażu podręcznym. Unikniesz w ten sposób zniszczenia (panowie bagażowi pakujący walizki i plecaki do szczególnie delikatnych nie należą), a na bardziej „oryginalnych” trasach nie stracisz cennej zawartości. To niestety wciąż nie jest rzadkością, że zawartość bagażu ginie po odprawie bagażowej…

Zobacz jak może być potraktowany Twój bagaż:

Po drugie: Naładuj wszystkie baterie! Posiadając niesprawny aparat możesz nie zostać wpuszczony na pokład. Dlaczego? Z powodu zagrożenia bombowego. Aparat fotograficzny to kupa ciężkiej elektroniki. Podobnie fotobank czy inne urządzenie elektroniczne. Jeśli nie działa – nie da się zrobić zdjęcia, wysunąć zooma, pokazać czegoś na wyświetlaczu oznacza to – nie mniej i nie więcej – że sprzęt może być atrapą. A to już całkiem poważna rzecz. Możesz zostać poproszony o włączenie i prezentację sprzętu.

Po trzecie: Przygotuj się na prezentacje sprzętu i wyjaśnienia jego działania. Naucz się nazw poszczególnych elementów zestawu foto w języku danego kraju – zwłaszcza jeśli to nie jest miejsce, gdzie język angielski jest powszechnie obowiązujący.

Po czwarte: Do samolotu świetnie nadają się plecak fotograficzny, a nie torba czy walizka. Dlaczego? Bo wygląda na mniejszy, bo na plecach czasem go po prostu nie widać. Nikt cię nie zaczepi i nie zapyta „czy twoja torba nie jest czasem zbyt ciężka?” – co może się skończyć dopłatą do bagażu…

Po piąte: Poznaj warunki transportu bagażu w danej linii lotniczej, znajdziesz je na stronie linii. Określają one i wielkość (w cm) i ciężar bagażu głównego i podręcznego. A także liczbę sztuk. Nie zawsze do kabiny można zabrać dwie sztuki! Np. plecak i torba z laptopem to dwie sztuki bagażu. Podobnie torba i aparat w toploaderze, przewieszony przez ramię.

Po szóste, na koniec: Nigdy nie wkładaj materiałów światłoczułych do bagażu głównego (jeśli jeszcze takich używasz…). Maszyny, które prześwietlają bagaż główny są nieco mocniejsze, co może zakończyć się prześwietleniem (całkowitym lub częściowym) materiału. Podobnie w czasie odprawy – nie pozostawiaj częściowo naświetlonego materiału światłoczułego w body aparatu. Z powodów opisanych w punkcie 2 – celnik na pewno każe ci otworzyć body i pokazać co jest w środku. W najlepszym przypadku trzeba będzie zwinąć film i stracić klatki, w najgorszym nikt cię o to nie zapyta i otworzy aparat, naświetlając cały film.

Zobacz:

  • Limity wagi i wielkości bagażu podręcznego, kliknij.

Plecak idealny do samolotu: Lowepro Photo Sport 200 AW zmieścił: • Lustrzankę Nikon D600, • Cztery obiektywy • Małego Nikona Coolpix P7100 • Lampę błyskową • Fotobank Epson P7000, • Netbooka Samsung 11,6 cali, • Czytnik Kindle Touch • Dyktafon Zoom H4, • Mikrofony do aparatu, • Filtry, baterie, • Mapę, komórkę - smartfon, Portfel, paszport, pieniądze.

 

 

  • Krzysiek

    limit bagażu jest max 5 gdzie nie gdzie do 8 kg ile to wszystko ważyło ? nie czepiają się jak jest trochę więcej??

    • Ja zabieram w podręcznym ok 12 kg i udaje, że jest lekkie. Jeśli wizualnie nie ciąży – nie czepiają się. A jak się czepną to wsadzę teleobiektyw za majtki 🙂