Pin It

„W górach jest wszystko, co kocham” – tak nazywa się projekt muzyczny stworzony przez miłośników gór. Gdyby do tego zdania dodać „w fotografii”, bylibyśmy blisko ideału.Dlaczego fotografia górska jest tak fascynująca? Przede wszystkim z powodu zachwycających okoliczności przyrody. Poza tym góry, niezależnie od tego, czy myślimy o suchych jak pieprz kamieniach Bliskiego Wschodu, lesistych Beskidach czy sięgających nieba Himalajach, zawsze budzą wielkie emocje: zachwyt, podziw, strach, uwielbienie, radość, zniechęcenie czy nadzieję. Nikt nie przechodzi obok nich obojętnie. Zastanawiając się nad fotografią górską, weź pod uwagę właśnie te dwa powody i spróbuj pomyśleć o zdjęciu jak o obrazie, który ma za zadanie pokazać przyrodę i emocje z nią związane.

 

[box style=’help’]Ten tekst napisałem dla magazynu Witaj w PodróżyWitaj w podróży

[/box]

Fotografia górska to pasja dla cierpliwych i wytrenowanych – nie da się uprawiać jej „przy okazji”. Kluczem do sukcesu jest odnalezienie właściwego pleneru. Góry najpiękniej wyglądają o poranku i przed zachodem słońca, a najlepsze widoki kryją się w ich wnętrzu – w miejscach, do których musisz dojść pieszo, taszcząc na plecach cały fotograficzny dobytek (pamiętaj o dobraniu odpowiedniego plecaka, w którym zmieścisz aparat i wszystkie akcesoria). Planowanie takiej ekspedycji zacznij od śledzenia map topograficznych i lokalizacji miejsc widokowych (szczyty, przełęcze). Przydatne będą także aplikacje komputerowe czy komórkowe pokazujące „ruch” Słońca po niebie – dzięki nim łatwo sprawdzisz, kiedy w danym miejscu będzie światło. Ułatwi Ci to wybór odpowiedniego pleneru. Wielokrotnie jednak będziesz musiał czekać na odpowiednią pogodę albo wracać w to samo miejsce. A w przypadku fotografii górskiej „odpowiednia pogoda” to nie tylko błękit nieba, lecz także ekstremalne warunki: deszcz, burza czy mgła. Na takie zjawiska warto polować, bo to dzięki nim niektóre zdjęcia tak Ci się podobają – powstały w czasie, kiedy zwykły śmiertelnik siedzi w domu i marzy o słońcu i bezchmurnym niebie.

A jaki aparat i obiektyw nadaje się do fotografii górskiej? W zasadzie każdy. Najczęściej jednak używa się szerokokątnych obiektywów i wysokich numerycznie wartości przysłony (f/11 i więcej). Na pewno przyda się też statyw. Zwłaszcza jeśli planujesz dłuższe czasy naświetlania i fotografowanie przy trudnym (ciemno, ciemno, szaro) świetle. W takich sytuacjach pamiętaj o wężyku spustowym lub samowyzwalaczu, bo łatwo o poruszenie zdjęcia. Poniżej resume tego co każdy, wybierający się w góry fotograf wiedzieć powinien czyli poradnik dla tych, którzy chcieliby zacząć przygodę z fotografowaniem w górach:

Pięć kroków do udanego zdjęcia:

1. Poluj na zjawiska pogodowe i pory roku

NS_041
Twoim fotograficznym sprzymierzeńcem będą wszelkie nietypowe i rzadkie zjawiska. Piękne zdjęcia uda Ci się zrobić, gdy w dolinie górskiej zalegać będą zwały chmur, a Ty, stając nad nimi, na przełęczy lub na szczycie, uwiecznisz ten widok w blasku słońca. Ciekawym pomysłem jest wracanie w to samo miejsce i fotografowanie o różnych porach dnia albo roku. Masz wówczas szansę na stworzenie ciekawego cyklu. Również wschody i zachody słońca – banalne nad morzem – w górach zyskują na dramatyczności. Zmierz się z nimi!

2. Pamiętaj o planowaniu planów

_PTR4756
Fotograficznych, rzecz jasna. Robienie zdjęć górskich wymaga bardzo starannego ułożenia planów: pierwszego – mocnego, drugiego i trzeciego – jako tła. Kolory, mgły, chmury i kształty gór to Twoi sprzymierzeńcy. Pamiętaj o kadrowaniu – dziel kadr horyzontem w jednej trzeciej jego wysokości u góry lub na dole, nie na pół. Staraj się wybierać miejsca, z których masz szansę stanąć nieco wyżej – tak aby przestrzeń przed Tobą zyskała na głębi i by plany w mniejszym stopniu nakładały się na siebie. Duże kontrasty pomiędzy bardzo jasnym niebem a zacienionymi dolinami możesz nieco zredukować, używając neutralnych, szarych filtrów połówkowych. Fotografuj na wysokich wartościach przysłony (11, 16) ale nie największych możliwych dla danego obiektywu.

3. Buduj konteksty
_PTR4266-2

_PTR0928-3

Góry to nie tylko szczyty, ściany i przełęcze. To także potoki, strzeliste drzewa, omszałe głazy, ludzie i zwierzęta. Próbuj budować ujęcia, które pokażą przyrodniczą różnorodność gór. Wykorzystuj triki – odbicia w górskich jeziorach, ruch wody czy chmur – używaj neutralnych szarych filtrów do wydłużania czasów ekspozycji i przy dużej ilości światła – rejestrowania ruchu (wody, chmur, liści).

4. Fotografuj na krawędzi

_PTR5024-2

NEP003-2
I absolutnie nie chodzi o to, byś narażał życie! Jeśli uda Ci się uwiecznić sylwetki ludzi na krawędzi – na grani, na przełęczy, „wyjętych” z tła (zrobisz to długą ogniskową i odpowiednio małą głębią ostrości) – zyskasz bardzo widowiskowe i pełne dynamiki zdjęcia. A jeśli już o krawędzi mowa: najbardziej oryginalną fotografię górską uprawiają ci, którzy potrafią wspiąć się z liną i dotrzeć do miejsc, z których rozpościera się oryginalny widok. Do tego jednak niezbędne są profesjonalne kursy wspinaczkowe. Bezpieczeństwo przede wszystkim, zdjęcia dopiero potem.

5. Planuj górskie ekspedycje

_PTR4563

Odpowiednia mapa, kompas i GPS to narzędzia, które jeszcze przed wyjściem w teren pomogą Ci zorientować się, jak biegną doliny i pasma górskie oraz jaką ekspozycję mają ściany i szczyty. Wszystko po to, abyś mógł wybrać odpowiednią porę dnia i fotografować wtedy, gdy najciekawsze miejsca są pięknie oświetlone porannym czy popołudniowym słońcem. I pamiętaj: zawsze informuj rodzinę czy służby górskie, dokąd się wybierasz i kiedy planujesz wrócić. No i miej ze sobą naładowany telefon komórkowy. Z górami nie ma żartów.

Górski zestaw sprzętowy, czyli co zabrać?

Nikon D610 | Fotograf w podróży

Aparat: taki, który pozwoli Ci odwzorować szczegóły w wysokiej jakości, fotografować w złych czy też słabych warunkach oświetleniowych, da zabezpieczenie przed wilgocią, i pozwoli zamontować różne obiektywy. Np. Nikon D610 (sprawdź ceny, kliknij)

 

 

samyang_920_2-8_14_mm_Nikon_AE[1]Obiektyw: Jeśli jeden – najlepiej zoom, pozwalający na nieco szersze spojrzenie: ogniskowa 17-55 mm będzie wystarczająco uniwersalna (wartości dla pełnej klatki np. Nikonów z oznaczeniem FX, dla aparatów z niepełną klatką  – DX będą to np. 12-24 mm).  Przyda się także coś dłuższego, do zbliżeń i zdjęć „na krawędzi” – zoom 80-200 mm + telekonwerter pozwalający nieco niższym kosztem „wydłużyć” obiektyw do np. 300 mm. Jeśli ktoś miałby ochotę zakupić obiektyw stałoogniskowy to Samyang 14 mm będzie dobrym wyborem – jest dość tani i oferuje świetną jakość optyczną zdjęć. (sprawdź ceny, kliknij)

Fotopro MGA-584Statyw: fotografia górska = używanie statywu. I w zasadzie lepiej tego równania nie zmieniać. Statyw daje zarówno stabilizację, jak i zwalnia proces fotografowania (a to zawsze odbija się dobrze na zdjęciach, bo wolniej znaczy z myśleniem, a szybko – nie zawsze…) i co najważniejsze pozwala na używanie krótkich czasów, wysokich przysłon i niskich czułości. Oczywiście nie namawiam na używanie statywu w czasie zaawansowanych wędrówek z elementami wspinaczki. Jaki statyw? Ciężki – niestety lekki się nie sprawdzi. Przede wszystkim taki, który ma odpowiednią nośność – czyli jest w stanie udźwignąć aparat z najcięższym obiektywem i na dodatek zostawia nieco marginesu. I wystarczająco wysoki by na rozstawionych nogach statywu aparat znajdował się na wysokości wzroku. Wszyscy polecają Manfrotto (sam używam), ale ja polecę model FotoPro MGA-584 – jest znacznie tańszy i ma funkcję monopodu. (sprawdź ceny, kliknij)

xpro3[1]Filtry: na pewno filtr polaryzacyjny i zestaw filtrów szarych neutralnych (pełny szary, połówka szara) wraz z holderem. Do tego filtr UV, który staram się ściągać przed samym fotografowaniem (stanowi wyłącznie zabezpieczenie szkła soczewki obiektywu).  Ja używam filtrów szarych i połówkowych serii Z-PRO COKIN (sprawdź ceny, kliknij) i filtrów polaryzacyjnych B+W SLIM CIRC POL MRC (sprawdź ceny, kliknij).

 

 

RoverPro_45L_tripod_closedPlecak: wygodny, wygodny i jeszcze raz wygodny. Najlepiej taki, którzy z definicji nadaje się do górskich wędrówek z aparatem i statywem. Z ostatnio testowanych polecam ci Lowepro Rover Pro 45L AW (sprawdź ceny, kliknij) – świetny na weekend w górach. Przydatnym może się okazać Toploader 75 AW od Lowepro (sprawdź ceny, kliknij.

  • Leszek Głowacki

    Hej Piotrze
    Mam trochę odmienne poglądy co do sprzętu zabieranego w góry.
    Wiele lat jeździłem po świecie i górach z lustrzankami Canona i ciężkimi obiektywami do nich.
    Po całodziennej wędrówce np. po szlakach w Norwegii czułem ciężar tego sprzętu na szyi.
    Zmieniłem to wszystko. Nabyłem Olympusa OM-DE-EM1 do tego obiektywy Zuiko 12-40 f 2,8 oraz Zuiko ED 12-100 1:4 i to załatwia mi (jak myślę subiektywnie) wszystko. Oczywiście nie jest to sprzęt super profesjonalny ale ja też nie jestem profesjonalistą. Co zyskałem? mniejszy ból szyi oraz to, ze cały sprzęt razem z dwoma zapasowymi bateriami mieszczę w niewielkiej tobie na ramieniu.
    Nie to żebym preferował wymienione marki ale myślę, że bezlusterkowce mają przyszłość.

    • Leszku, mają plusy jak i minusy, jak wszystko w życiu 🙂 Mnie Olympus nie przekonuje, mam – prócz Nikona – body Fujifulm-a (do streetu) i sobie chwalę. Ale póki co głównym pozostaje Nikon D610. Zaś z wagą bezlusterkowców nie jest już tak kolorowo gdy zaczniesz używać jasnych szkieł. Okazuje się, że zyskujesz nieco, ale cenowo zaczynają się himalaje. W lustrzankach wciąż możesz mieć dobrą jakość optyczną za naprawdę małe pieniądze. Coś za coś. Koniec końców i tak liczy się to co widzisz i to co potrafisz pokazać na zdjęciu, chociażby komórką.

  • Arkadiusz Pietras

    Na jakie parametry nalezy zwracac uwage, jesli chcialoby sie kupic aparat do robienia zdjec w górach, ja mam zwykly kompaktowy Samsung ES80, chcialbym kupic nowy ale do max.1500 zl czy sie jakosc zdjec polepszy i czy sie oplaca zamieniac, kompakt do nowego aparatu w tej cenie, moze ktos cos polecic

  • Komen Just

    Porady ok, ale te fotografie to nie są fotografie gór… To są ‚fotoszopowe’ koszmarki, z kolorami rodem z ‚Pani domu’. Nie rozumiem już tego świata. To nie fotografia, to… grafika komputerowa. W nosie mam takie zdjęcia.

    • Nie mam pojęcia o czym piszesz. Nie wiem czy fotografowałeś kiedykolwiek na Velvi 50 z założonym polarem, czy używasz szarych połówek do wyrównywania kontrastów. Czy wiesz jak różni się światło w rejonach północnych vs. tych z pustyń Bliskiego Wchodu. No i w końcu czy masz odwagę komentować podpisują się imieniem, nazwiskiem i prezentując zdjęcie swojej osoby.

      • Gory

        Czyli nie był używany tutaj żaden program adobe? Jak chociażby camera raw? Co można poradzić na zamglone góry?, odpowiedni filtr, może pora dnia?

        • Nie da się wywołać zdjęcia z formatu RAW do formatu JPEG czy TIF bez użycia programu typu Camera Raw. Tak samo jak nie da się zrobić kolorowej odbitki na papierze z negatywu bez użycia „maszyny do robienia odbitek”. I tu i tu jest jakiś proces przetwarzania obrazu. Na zamglone góry można poradzić cztery rzeczy: fotografować w odpowiednim momencie (bez mgły – czyli wówczas gdy w powietrzu mało wilgoci), zrobić z mgły atut, użyć filtra szarego połówkowego i różnicować czas naświetlania obszaru we mgle i tego co poza nim i w końcu maskować obszar we mgle w cyfrowej ciemni. To ostatnie robił Ansel Adams ze swoimi odbitkami.

A może to Cię zainteresuje?