Pin It

Jakiś czas temu zacząłem fotografować turystów, poważnie! Nazwałem projekt  „They look like tourists”,  a moje zdjęcia najczęściej pokazują tych, którzy w czasie wyjazdów, urlopów czy wczasów po prostu robią sobie zdjęcia (zainteresowanych odsyłam na tę stronę). Tymczasem już ponad 35 lat temu ktoś wpadł na pomysł by robić zdjęcia amerykańskim wczasowiczom, którzy – jak za chwilę zobaczycie – aż proszą się fotografię. Poznajcie cykl „Sightseer Americanus”.

Roger Minick wpadł na pomysł cyklu – pierwszego cyklu, który wykonał na kolorowym materiale –   gdy w 1976 roku był jednym z instruktorów w czasie warsztatów słynnego Ansela Adamsa. Oglądał „wczasowiczów”, którzy wylegali na punkty widokowe w amerykańskich parkach narodowych i robili w zasadzie takie same zdjęcia. Podobnie jak studenci Ansela Adamsa. Różnica polegała na tym, że prócz widoków wczasowicze zawsze chcieli uwiecznić samych siebie. To zaczęło interesować artystę, który wcześniej – co ciekawe –  fotografował wyłącznie krajobrazy. Ludzie raczej mu tylko przeszkadzali, nigdy nie byli tematem jego zdjęć. Ale zainspirowali artystę. Trzy lata po tym doświadczeniu wraz ze swoją żoną ruszył kamperem – Volkswagenem w podróż po parkach narodowych USA by… fotografować turystów. Gry wrócił i wywołał – czarnobiała wówczas – zdjęcia zrozumiał, że czegoś brakuje, że kluczem są kolorowe, nasycone obrazy i ludzie, którzy w kolorowych ciuchach pozują na tle surowych krajobrazów. Po roku wrócił w te same miejsca. Z aparatem i kolorowymi filmami.

I przez lata wracał do parków. Sterczał długie godziny na punktach widokowych z średnim formatem zamontowanym na szyi i lampą  błyskową. Czekał na właściwych ludzi: odpowiednio ubranych, odpowiednio wyglądających, odpowiednio zachowujących się – z gadżetami. Takich, którzy pasowaliby do wizji, którą stworzył. Roger nie tylko fotografował ale i zadawał sobie pytania: co kieruje ludźmi, co ich gna od miejsca do miejsca, punktu widokowego do punktu widokowego, by tylko zrobić zdjęcie – siebie na tle – i z powrotem wsiadać do auta i jechać na kolejne, na kolejny kemping.

Dla mnie to świetny zapis socjologiczny, wręcz perła. I przykład, że z pozoru banalne zdjęcia zwykłych wczasowiczów mogą stanowić – po latach – świetny dokument, prezentujący tamten świat, wczasowiczów sprzed ponad 30 lat. Widzę tu poczucie humoru rodem ze zdjęć Martina Parra. Chociaż nie mam pojęcia czy panowie kiedykolwiek inspirowali się wzajemnie. Może warto o to zapytać?

Roger Minick urodził się w 1944 roku w Oklahomie w USA, początek kariery związał jednak z Kalifornią, gdzie przeprowadził się w 1965 roku. Już w czasie studiów fotografował, zaś pierwszą książkę – album wydał w 1969 roku. Jego działo, Delta West, dokumentujące społeczność delty rzeki   Sacramento-San Joaquin zostało uznane jako jedna z najlepszych książek roku 1970. Od  tamtego czasu Roger fotografował, eksperymentował i z kolorem i fotografią cyfrową, a później komórkową. Zdjęcia zawsze było osadzone w społeczno – kulturalnej rzeczywistości i zawsze były na swój sposób znakiem czasu, który trwa lub właśnie przemija. Więcej o artyście możecie przeczytać tutaj.

© Roger Minick, więcej zdjęć z projektu tutaj: http://sightseerseries.com/ zaś album ze zdjęciami możecie kupić tutaj.

Strona autora: http://www.rogerminick.com/

A może to Cię zainteresuje?