Na czterech kołach
Pakując sprzęt do autobusu lub samochodu warto pamiętać o tym, żeby spakować go tak by nie został mechanicznie uszkodzony czy zalany. To ostatnie zdarza się w autobusach zwłaszcza zimą, kiedy bagażnik jest nieszczelny i nawiany śnieg rozpuszcza się mocząc bagaż. Jadąc własnym samochodem pamiętaj, żeby zapakować i zabezpieczyć sprzęt fotograficzny, a nie jedynie włożyć go do auta. Nagłe hamowanie i może się okazać, że twój ulubiony obiektyw wyląduje 10 metrów przed maską, demolując przy okazji przednią szybę, zaś ukochane body aparatu nabierze dziwnie obłych kształtów, pozostawione luzem w bagażniku przez 10 godzin jazdy. Jeżeli wkładasz na siedzenie samochodu torbę czy plecak fotograficzny – po prostu przypnij je pasem bezpieczeństwa.
Jak się pakować?
Pakując sprzęt fotograficzny musisz zadać sobie pytanie: będę chodził cały czas z całym sprzętem czy tylko z wybranymi elementami systemu fotograficznego? Twierdząca odpowiedź na pierwsze pytanie oznacza, że nie wiesz co robisz albo tez planujesz wszędzie jeździć samochodem bądź autobusem. Jeżeli planujesz korzystać z pojedynczych elementów systemu warto pokusić się o zabranie np. jednego plecaka głównego i dodatkowo małego plecaka fotograficznego – lub torby – który w czasie dojazdu nie będzie używany, a na miejscu stanie się głównym. Takie rozwiązanie ułatwi pracę i sprawi, że noszenie wszystkich niezbędnych klamotów nie będzie udręką.
Przewidywanie pogody i inne ważne rzeczy
Fotograf w podróży pracuje przede wszystkim w plenerze. Czy to jest miasto, pustynia, góry czy środek morza zawsze skazany jest na kaprysy aury. I nie ma w tym nic dziwnego. Ważne by planując wyjazd zastanowić się nad tym co chcemy fotografować i czy pogoda będzie ku temu służyła. Całkiem niedawno, jesienią, mój przyjaciel, fotograf wybierał się do Nowej Anglii. Marzyły mu się bajecznie kolorowe plenery, pełne czerwonych i żółtych liści, amerykańskie, białe domki i przestrzenie, oddzielone wąską nitką asfaltu. Zaczytany w przeróżne opracowania tak dobrał porę wyjazdu by trafić na apogeum kolorowego, amerykańskiego bumy. Niestety, już na miejscu okazało się, że dotarł jakieś dwa tygodnie za późno. Po prostu klimat się ociepla i takie są tego efekty. Cóż, wyjazd połowicznie udany ale i nauka – w podobnej sytuacji warto popytać na forach w Internecie, zadzwonić do znajomego, który ma znajomego, a ten jest akurat na miejscu i wie co się dzieje. Planując podróż fotograficzną zawsze zaglądam do serwisu internetowego http://www.worldclimate.com. Wystarczy wpisać nazwę miejsca by dowiedzieć się które miesiące są deszczowe, które słoneczne, jaka jest średnia dzienna temperatura, minimalna czy maksymalna w danym okresie. Z tabelek łatwo wyczytać kiedy np. w Azji zaczyna się monsun, a na Karaibach okres huraganów.
Kiedy jechać?
Na to pytanie nie można jednoznacznie odpowiedzieć. Przede wszystkim musisz sobie zadać pytanie co i po co chcesz fotografować. Jeżeli jest to jakieś wydarzenie – festiwal etc – musisz dostosować wyjazd do daty imprezy. Paradoksalnie pora wilgotna nie jest najgorsza dla fotografujących. Przyroda jest wówczas najbujniejsza, niestety w powietrzu sporo jest wilgoci i nie ma co liczyć na przejrzyste niebo i dalekie panoramy. Wyjazdy w okresie pory suchej wiążą się pyłem i często szaro – niebieskim niebem, które wraz z użyciem filtra polaryzacyjnego dają obraz nie do zaakceptowania. Kiedy więc jechać? Jeżeli to plener miejski pora nie ma większego znaczenia. Wystarczy ją dostosować do planowanego tematu i już. Dlatego miasta najlepiej fotografować w okresie letnim, kiedy żyją pełnią życia, do późnych godzin nocnych. Góry w strefie umiarkowanej najpiękniejsze są jesienią, pełne kolorów. Najlepsze widoki w górach są zimą lub wczesną wiosną, kiedy roślinność budzi się do życia.
Warto też przeczytać:
- Warsztaty “Fotografowanie w podróży”, 19 czerwca 2010, Warszawa Zapraszam na kolejne warsztaty “Fotografowanie w podróży”, już 19 czerwca...
- Fotografowanie w podróży – warsztaty w Zakopanem, I edycja Plan Warsztatów Fotograficznych „Fotografowanie w podróży” 18-20 lutego 2011, Pensjonat...
- Pora dnia – kiedy fotografować? Gdyby do pytania podejść bardzo restrykcyjnie to fotograf nie ma...
- Gwatemala – Majowie z Chichicastenango Gwatemala to kolebka Majów, jednego z największych i najważniejszych dla...
- UKRAINA: Wyprawa fotograficzna z warsztatami fotografii podróżniczej I słowo stało się ciałem, zapraszam na pierwszy z zapowiadanych...





3 comments
szuman says:
lip 7, 2009
wielkie dzięki za arcyciekawy artykuł!
Piotrek says:
lip 7, 2009
wielkie dzięki za dobre słowo i zapraszam do subskrypcji bloga
szuman says:
lip 9, 2009
a, niech Ci będzie