Ciężki oręż fotografa
Najlepsi, walczący zawodnicy wygrywają używając gołych rąk. Gdyby się pokusić i przekuć to zdanie na fotograficzny grunt okazałoby się, że ?ubranie się” w trzy aparaty, statyw w ręce, światłomierz na szyi, uwieszenie obiektywami na pasie może w pewnych kręgach fotografów atrakcyjnie wyglądać ale nie sprawdzi się funkcjonalnie – zwłaszcza, gdy plener fotograficzny wymaga szybkiego działania, dużej sprawności w poruszaniu się i refleksu. To już na prawdę nikomu nie imponuje, że masz tyle a tyle sprzętu znanej, światowej marki. Dlatego po pierwsze warto zabierać na zdjęcia sprzęt, który faktycznie ci się przyda, a nie wszystko co ze sobą zabrałeś.
Teraz masz kolejny powód, żeby mieszkać w centrum wydarzeń. Nawet jeśli czegoś zapomnisz będziesz mógł szybko wrócić po to do hotelu.
Pakujemy się na wyjazd
Nie lubię się pakować. Zawsze ogarnia mnie strach, że czegoś zapomniałem, że zaginie mi bagaż albo nie zostanę wpuszczony na lotnisko. Z pierwszym problemem walczyłem długie lata i w końcu poradziłem sobie tworząc listę sprzętu – i tego fotograficznego i innego, wyjazdowego. Listę trzymam w komputerze, na bieżąco aktualizuje, a przed wyjazdem drukuję i z kartką w ręku, zakreślając odpowiednie pozycje wrzucam potrzebne rzeczy na łóżko. To naprawdę skuteczny sposób. Ważne, by lista była jak najdokładniejsza i podzielona tematycznie, tak, żeby łatwo można było dokonać odpowiedniej selekcji. Przydaje się, bo każdy typ wyjazdy to często zupełnie inny ekwipunek.
Fotograf w samolocie
Pakując trzeba się zastanowić jakimi środkami komunikacji będzie się podróżowało. Jeżeli lecisz samolotem musisz pamiętać, że po 11 września 2001 roku znacznie zaostrzyły się kontrole na lotniskach. Nie zapominaj o częstych zaginięciach bagażu głównego – zwłaszcza na trasach do krajów mniej od Europy cywilizowanych. Dlatego pakując elementy swojego systemu fotograficznego do bagażu głównego warto brać to pod uwagę. A mówiąc wprost – cały sprzęt fotograficzny zabieraj do bagażu podręcznego. Druga sprawa to promieniowanie X – rentgenowskie. Bagaż główny prześwietlany jest o wiele mocniej niż podręczny, dlatego lepiej tam nie wkładać materiałów światłoczułych – jeśli jakimś cudem jeszcze na nich pracujesz. Pozostaje ci bagaż podręczny. Przed wylotem warto wejść na stronę internetową przewoźnika i dowiedzieć się jakie są maksymalne rozmiary i waga i ilość bagażu podręcznego. Lepiej też zorientuj się czy będzie można zabrać statyw do kabiny. Pakując sprzęt analogowy za żadne skarby nie zostawiaj częściowo naświetlonego filmu w body – zapewne w czasie odprawy będziesz musiał otworzyć aparat i wyjąć film
Bez baterii – bez aparatu
Lepiej też nie ryzykować z aparatem z wyładowanymi bateriami. Kontroler na lotnisku na pewno będzie chciał go włączyć i sprawdzić czy działa – patrząc w wizjer. Gdy nie zadziała raczej na pewno nie wpuszczą cię z nim na pokład. Skończyło się też ulgowe traktowanie pasażerów – kiedyś można było liczyć na to, że obsługa pokładowa zabierze na pokład - w depozyt – dyskusyjny sprzęt i odda kiedy samolot doleci na miejsce (kiedyś lecąc do Moskwy w bagażu podręcznym ?zapodział” mi się dość duży nóż. Oddano mi go już na miejscu).
Musisz wiedzieć, że duże wrażenie na kontrolerach na lotnisku robią fotobanki – małe, dość ciężkie, często bez wyświetlaczy, o niezrozumiałym przeznaczeniu. Warto od razu zaprezentować zasadę ich działania i tym samym uspokoić przewrażliwionych. Jeżeli wciąż używasz filmów w kasetach lepiej włóż je do osobnego worka i od razu zaprezentuj podczas kontroli. Prześwietlonym promieniami X nic się nie stanie (przynajmniej na lotniskach w cywilizowanych krajach), a kontrolerzy od razu będę uspokojeni. Do samolotu najlepiej zabierać plecaki fotograficzne. Łatwiej się mieszczą w wyznaczonych przez linię lotnicze rozmiarach, są bardziej poręczne i można do nich wrzucić coś więcej ponad sprzęt – np. przewodnik.
Warto też przeczytać:
- Warsztaty “Fotografowanie w podróży”, 19 czerwca 2010, Warszawa Zapraszam na kolejne warsztaty “Fotografowanie w podróży”, już 19 czerwca...
- Fotografowanie w podróży – warsztaty w Zakopanem, I edycja Plan Warsztatów Fotograficznych „Fotografowanie w podróży” 18-20 lutego 2011, Pensjonat...
- Pora dnia – kiedy fotografować? Gdyby do pytania podejść bardzo restrykcyjnie to fotograf nie ma...
- Gwatemala – Majowie z Chichicastenango Gwatemala to kolebka Majów, jednego z największych i najważniejszych dla...
- UKRAINA: Wyprawa fotograficzna z warsztatami fotografii podróżniczej I słowo stało się ciałem, zapraszam na pierwszy z zapowiadanych...





3 comments
szuman says:
lip 7, 2009
wielkie dzięki za arcyciekawy artykuł!
Piotrek says:
lip 7, 2009
wielkie dzięki za dobre słowo i zapraszam do subskrypcji bloga
szuman says:
lip 9, 2009
a, niech Ci będzie